artykuły o celebrytach o filmach

[PORTRETY] Skandalista, który zdaje się, że został utemperowany? – o reżyserze Lim Sang Soo

Dotąd pisałam portrety aktorów, którzy akurat w danym momencie bardzo mnie interesowali z uwagi na ich najnowsze projekty, ale pomyślałam sobie, że można przeszczepić tę mało zobowiązującą strukturę również na obraz reżyserów… Prawdą jest, że myślałam o takiej serii przybliżającej koreańskich filmowców jeszcze na długo przed tym, zanim zabrałam się za aktorów, ale dopiero teraz doszłam do wniosku, że może odpuścić sobie quasi-naukową analizę ich filmografii na rzecz obrazu samego człowieka wyłaniającego się z wywiadów? Na pierwszy ogień Lim Sang Soo, czarny koń filmowego kręgu.

W filmie dokumentalnym „Ari Ari the Korean Cinema” (2012, reż. Heo Chul), w którym zebrano naprawdę wszystkich obecnych i niegdysiejszych koreańskich reżyserów, którzy się wsławili, Lim Sang Soo pojawia się dosłownie na pół minuty w jednej scenie, w której przyznaje lekko podpity, że szanuje osobę reżysera Jung Ji Younga, ale jego filmy? „Fuck no.” Mocne słowa, zważywszy na fakt, iż „North Korean Partisan in South Korea” (1990) oraz „White Badge” (1992) uznawane są za jedne z najważniejszych w historii koreańskiego kina…

Lim Sang Soo debiutował jako reżyser w latach 90., kiedy postępująca komercjalizacja koreańskiego przemysłu filmowego dała paradoksalnie szansę zaistnienia największym obecnie nazwiskom, takim jak Park Chan Wook lub Bong Joon Ho, gdyż byli pożądaną wówczas „nową krwią”, która wygryzła wieloletnich rzemieślników. Jego pierwszy film, „Girls’ Night Out” (1998), stał się komercyjnym sukcesem, ale za cenę łatki „skandalisty” – do kin pognały tłumy ludzi z powodu scen erotycznych w tym, jakby nie patrzeć, oryginalnym wówczas chick flick. Można powiedzieć, że przejął pałeczkę po Jang Sun Woo, który królował pod tym względem w latach 90. i podobnie jak on w „Timeless Botomless Bad Movie” (1997), wziął się za temat zdeprawowanej, bezdomnej młodzieży w paradokumentalnej formie w swoim drugim filmie, „Tears” (2000). Nie osiągnął on tego samego komercyjnego sukcesu, ale dzięki niemu międzynarodowe festiwale zwróciły swe oczy na Lim Sang Soo.

Osobiście odnoszę wrażenie, jakby aspirował do tej samej ligi, co najsłynniejsi współcześni koreańscy reżyserowie, choć ostatnie lata nie były dla niego tak owocne, co dla innych, kiedy właśnie teraz poszerza się ogólnoświatowa świadomość koreańskiego kina. „A Good Lawyer’s Wife” (2003) dostało zaproszenie do Wenecji, „The President’s Last Bang” (2005) było pokazywane w sekcji Directors’ Fortnight w Cannes, natomiast w 2010 roku Lim Sang Soo wziął udział w konkursie głównym tegoż festiwalu. Lee Chang Dong został wtedy nagrodzony za scenariusz „Poetry”, a Hong Sang Soo wygrał sekcję Un Certain Regard z „Hahaha”, ale to właśnie „The Housemaid”, luźny remake kultowego filmu Kim Ki Younga z 1960, był jednym z najgłośniejszych tytułów konkursowych i stał się wizytówką reżysera.

od lewej: Yoon Yeo Jung, Jeon Do Yeon i Lim Sang Soo na premierze „The Housemaid” w Cannes

Co potem? Został zaproszony ponownie, dwa lata później do Cannes wraz z „The Taste of Money” (2012), które, jak sam mówi, miało być „męską” wersją „The Housemaid” z jeszcze większą ilością seksu, przemocy i zagadką zbrodni. Reżyser głośno wyraża swoje uwielbienie Hitchcocka i jego sposobu tworzenia suspensu, lecz niespodziewanie „The Taste of Money” stało się najgorzej przyjętym filmem ówczesnej edycji festiwalu w Cannes. Przysłowiowym gwoździem do trumny stała się dla reżysera komercyjna i recenzencka klapa filmu „Intimate Enemies” (2015), które w pierwszym dla niego podejściu do gatunku sensacyjno-kryminalnego i po trochu heist, tzw. 오락영화, co w dosłownym tłumaczeniu znaczy entertainment movie, rozbuchało jego poprzednie tendencje do seksu i przemocy aż do granic pretensjonalności.

Go Jun Hee i Ryu Seung Bum w „Intimate Enemies” (2015)

Jednak wciąż uważam, że Lim Sang Soo to niezwykle fascynujący reżyser, któremu należy się wielki powrót… Czytając z nim wywiady, trudno wyczuć granicę między ironią, a pełną powagą, czego dowodem może być samo stworzenie „The President’s Last Bang”, które odbierane jest jako kontrowersyjne, bo satyryczne spojrzenie na zamach na prezydenta Park Chung Hee w 1979 roku, ale on sam przedstawiał go w wypowiedziach jako swoją wersję „prawdy”, która może być prawdopodobna, bo w końcu kto wie, co dokładnie się wtedy wydarzyło? Jego styl filmowy właśnie idealnie pasuje moim zdaniem do produkcji na takie cięższe tematy, gdyż raczej nie można się po nim spodziewać popcornowej ckliwości, choć właśnie w tym popcornowym, komercyjnym wydaniu Lim Sang Soo został odebrany jako pompatyczny… Co za paradoks!

To jeden z największych ówczesnych „rozrabiaków” koreańskiego kina. Jest wygadany w wywiadach, bezpośredni, choć niestety nie cieszy się taką renomą i w związku z czym – nietykalnością, co Park Chan Wook lub Bong Joon Ho, dlatego trudno go umiejscowić w jednoznacznym miejscu na mapie koreańskiego kina… Jest jednym z tych festiwalowych bywalców, co puka do drzwi Hollywood, choć chyba bardziej pasowałaby do niego Europa, a mimo to od pięciu lat nie było o nim słychać… Skończył co prawda zdjęcia do nadchodzącego filmu „To The Land of Happiness” z Choi Min Shikiem i Park Hae Ilem, które ma być kinem drogi. Czy oznacza to powrót Lim Sang Soo z bardziej refleksyjnym materiałem?

Źródła:
An Interview with Im Sang-soo (by Paolo Bertolin)
• Korean director Im Sang-soo stretches boundaries
• Im Sang-soo: A Class Act


Filmografia Lim Sang Soo:

Jako reżyser:

Jako scenarzysta:

  • Indian Summer (2001, reż. No Hyo Jung)
  • The Eternal Empire (1995, reż. Park Jong Won)

0 komentarzy dotyczących “[PORTRETY] Skandalista, który zdaje się, że został utemperowany? – o reżyserze Lim Sang Soo

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: