recenzje filmów

Forbidden Dream

Znane też jako: Door to Heaven, Cheonmun: Haneule Mudneunda, 천문: 하늘에 묻는다

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: dramat historyczny

Reżyseria: Heo Jin Ho

Premiera: 2019

Obsada: Han Seok Kyu, Choi Min Shik, Shin Goo, Kim Tae Woo, Kim Hong Pa, Heo Joon Ho, Park Sung Hun, Kim Won Hae, Yoon Je Moon, Lim Won Hee, Jeon Yeo Bin

 

Dwa filmy w jednym roku, których jednym z głównych bohaterów jest król Sejong Wielki. Dwa duety jednych z najbardziej uznanych aktorów koreańskiego kina. Jeden debiut reżyserski i jeden powrót słynnego reżysera, który ma już na koncie kilka współczesnych klasyków. Jedna klapa finansowa letniego sezonu na blockbustery i jeden hit okresu bożonarodzeniowego. Być może to zbyt oczywiste porównywać „Forbidden Dream” z „The King’s Letters”, a Han Seok Kyu z Song Kang Ho wręcz nie wypada, gdyż obaj są równie zasłużonymi aktorami w koreańskim kinie, lecz powiem tyle – Heo Jin Ho wykazuje się tutaj reżyserskim master class, tworząc porywające, tragiczne widowisko na jeden z najpopularniejszych tematów czyli okres panowania króla Sejonga.

Han Seok Kyu grał już tego władcę w znakomitej dramie „Tree With Deep Roots” (SBS 2011), gdzie praca nad hangeulem stawała się walką o życie w politycznym sporze, ale „Forbidden Dream” spycha ten wątek na dalszy plan, natomiast na pierwszy wysuwa relację króla z genialnym wynalazcą Jang Young Shilem (Choi Min Shik). Chemia między tymi aktorami, którzy nie po raz pierwszy współpracowali ze sobą, jest niesamowita i to właśnie ona wynosi „Forbidden Dream” na wyższy poziom. Widz może zainwestować emocje w ich relację, aby później doznać rozdarcia serca w obliczu nieuniknionego konfliktu oraz ówczesnych ograniczeń – w tej kwestii film ten jest niemniej porywający niż niejeden romans z prawdziwego zdarzenia, a trzeba przy tym przyznać, że aktorzy niemalże balansują na tej granicy, rzucając za sobą zbolałe spojrzenia.

Scenariusz „Forbidden Dream” w nielinearny sposób przedstawia relację ambitnego władcy z utalentowanym wynalazcą, który dzięki niemu awansuje od niewolnika do szlachcica w uznaniu jego talentów. Jang Young Shil staje się ważnym narzędziem Sejonga w jego próbie oduzależnienia Joseonu od wpływów sąsiadującego państwa Ming – konstruuje między innymi zegar, dzięki któremu odkrywają, że znajdują się w innej strefie czasowej. Oczywiście jego faworyzowanie wzbudza zazdrość konspiratorów jedzących z ręki władcy Ming, chociaż główny antagonista tego filmu wcale nie jest klasycznym czarnym charakterem – premier Hwang Hee jest po prostu konserwatystą, który odradza Sejongowi wszelkie wynalazki, które mogą narazić go na gniew Ming. Jest to bardzo dobra rola weterana Shin Goo, który wreszcie po wielu latach ucieka dzięki niej od archetypicznych postaci dziadków i seniorów rodów w dramach familijnych, jakie jeszcze może grać w swoim wieku…

„Forbidden Dream” ma swoją dozę fikcji, jednak scenariusz okręcony jest wokół udokumentowanego w kronikach wydarzenia – wypadku ogromnej lektyki, w której podróżował król. Winą za jej usterkę zostaje obarczony Jang Young Shil jako naczelny konstruktor, a incydent ten, do którego powraca się w różnych punktach filmu, staje się przez to źródłem suspensu wraz z kolejnymi odkrywanymi wątkami – czy to wszystko spisek wobec Jang Young Shila, czy może w którymś momencie wdał się w konflikt ze swoim ukochanym władcą i to on naruszył koła? W każdym razie najlepszy przyjaciel Sejonga staje się bronią wobec niego – postać Choi Min Shika jest dosłownie rozchwytywana przez różne strony politycznego konfliktu, a jego uwięzienie, wygnanie, bądź skazanie na śmierć staje się kartą przetargową.

Film jest znakomicie nakręcony, ale przede wszystkim doskonale zagrany, choć czy można było spodziewać się mniej po takiej obsadzie? Choi Min Shik zaskakująco pokazuje się z niewidzianej dotąd przeze mnie bardzo sympatycznej strony, wręcz uroczej w swojej niewinności i idealizmie, jako najwierniejszy z poddanych, na którego spływa zaszczyt spoglądania razem z królem w gwiazdy i snucia wielkich marzeń wyprzedzających ich czasy. Wszelkie brawa należą się jednak Han Seok Kyu, który w swoim drugim podejściu do tej samej postaci historycznej nie zrobił żadnej powtórki z rozrywki. Jego Sejong w „Tree With Deep Roots” był mało empatyczny i prący do przodu ze swoimi pomysłami, lecz w „Forbidden Dream” widzimy starzejącego się władcę o coraz słabszym zdrowiu, który był wielkim marzycielem, ale w kluczowych momentach nie jest w stanie podjąć drastycznych decyzji, jeśli ma na uwadze sytuację polityczną oraz swoich poddanych. Han Seok Kyu w fantastyczny sposób jest powściągliwy, co kontrastuje z jego wcześniejszą interpretacją.

0 komentarzy dotyczących “Forbidden Dream

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: