recenzje filmów

Bring Me Home

Znane też jako: Find Me, Nareul Chajajwo, 나를 찾아줘

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: thriller

Reżyseria: Kim Seung Woo

Premiera: 2019

Obsada: Lee Young Ae, Yoo Jae Myung, Park Hae Jun, Lee Won Geun, Seo Hyun Woo, Kim Jong Soo, Lee Hang Na, Jong Ho

 

Kiedy Lee Young Ae powróciła do telewizji po czternastu latach (!) od czasów panazjatyckiego hitu „Dae Jang Geum” (MBC 2003-2004), z pewnością pokładano sporo nadziei w rozniecenie na nowo tego kultu wokół niej, ale żadna popularność nie jest wieczna i drama „Saimdang, Light’s Diary” (SBS 2017) okazała się być grubo poniżej oczekiwań. Idąc jednak za ciosem, Lee Young Ae odmroziła również swoją karierę filmową i choć znowu, „Bring Me Home” przeszło bez echa, okazując się być bardzo cichym powrotem, pomimo równie długiej absencji aktorki od dużego ekranu (jej ostatnią rolą była tytułowa w „Lady Vengeance” Park Chan Wooka z 2005 roku), to jej umiejętności aktorskie wcale nie zardzewiały. Myślę, że taki Won Bin na przykład powinien brać z niej przykład i uwolnić się spod ciężaru kultowej roli w „Ahjussi” (2010), bo mało komu udaje się zaliczyć tyle hitów pod rząd…

„Bring Me Home” jest debiutanckim thrillerem reżysera Kim Seung Woo, który aż zachodzi za skórę swoją ponurością oraz widmem nieuniknionej tragedii, co jest raczej interesującą perspektywą w kontekście bycia jednym z tych „koreańskich thrillerów zemsty”… Film raczej nie dostarcza poczucia spełnionej misji, a powoduje bardzo przykre uświadomienie sobie, że niektóre rzeczy są po prostu poza naszym zasięgiem. Uważam, że to dość odważne ze strony Lee Young Ae powrócić po latach w tym samym gatunku, mierząc się z kultowością „Lady Vengeance”.

Jung Yeon (Lee Young Ae) wraz z mężem Myung Gukiem (Park Hae Jun) od sześciu lat bezskutecznie próbują odnaleźć zaginionego syna Yoon Soo. Mimo że ona zachowuje kamienną twarz w swojej pracy w szpitalu, stała się skorupą człowieka, natomiast on aktywnie drukuje kolejne ulotki oraz współpracuje z Seung Hyunem (Lee Won Geun), który sam jako porzucone dziecko prowadzi teraz agencję poszukiwawczą. Niestety Myung Guk pada ofiarą przykrego żartu dzieciaków, które wysyłają mu smsa z rzekomą lokalizacją jego syna i ginie w wypadku samochodowym, pędząc do niego.

W tym samym czasie gdzieś w rybackiej wiosce na odległej wyspie żyje grupa byłych skazańców, tworzących swoją małą, patologiczną społeczność… Wykorzystują do pracy i znęcają się fizycznie nad dwoma chłopcami, których pochodzenie jest niejasne. Odwiedzający ich policjant (Seo Hyun Woo) zauważa, że jeden z nich jest podobny do poszukiwanego Yoon Soo z ulotki, ale jego przełożony, sierżant Hong (Yoo Jae Myung), który jest „liderem” tego osiedla, szybko zamyka mu usta. Jung Yeon dostaje mimo to cynk i zjawia się na miejscu, lecz rybacy chowają przed nią Min Soo, jak go nazywają. Główna bohaterka jest jednak przekonana, że gdzieś tam jest jej dziecko i zakrada się w nocy… Ponury dramat zmienia się w psychologiczny horror, kiedy okazuje się, że chłopcy są maltretowani i wykorzystywani seksualnie, a sierżant Hong, jedyna osoba we wiosce z oficjalnym zatrudnieniem, nadużywa swojej pozycji policjanta, aby wręcz władać tym społeczeństwem niczym władca absolutny. Jung Yeon może nie ma szans w fizycznym starciu z mężczyznami, ale kieruje nią wystarczająca desperacja oraz silne przeczucie, aby włamać się do tego strasznego miejsca po zmroku.

W tym kontekście „Bring Me Home” sprawia bardzo niecodzienne wrażenie… Wszystko prowadzi do brutalnej jatki; zresztą tło rybackiej wioski pełnej niepoczytalnych ludzi może się skojarzyć z wieloma z wieloma innymi thrillerami/horrorami o masakrach na jakiejś odludnej, ograniczonej przestrzeni, ale jedna rzecz powstrzymuje ten film przed staniem się właśnie takim thrillerem klasy B a’la „Bedevilled” (2010) – ujęcie go w bardzo miękkie ramy… Paradoksalnie odczułam, jakby większy wpływ na całość miał kierownik zdjęć niż debiutujący reżyser, gdyż to właśnie jego przepiękne zdjęcia wykorzystujące morskie otoczenie wykonują większość roboty w kwestii budowania napięcia czy ogólnego rytmu. Podobnie jak w przypadku Rogera Deakinsa, styl Hong Kyung Pyo jest już rozpoznawalny ponad tym, z kim współpracuje na planie, a „Bring Me Home” to jego zdecydowanie mniej znany, lecz tak samo piękny wizualnie projekt, jak poprzednie „Parasite”, „Burning” czy „Goksung”.

Zdobyte nagrody

2020 Chunsa Film Art Awards:

  • najlepsza aktorka – Lee Young Ae

0 komentarzy dotyczących “Bring Me Home

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: