recenzje filmów

The Red Shoes

Znane też jako: Czerwone pantofelki, Bunhongsin, 분홍신

Na podstawie: baśni „Czerwone buciki” autorstwa Hansa Christiana Andersena

Gatunek: horror

Reżyseria: Kim Yong Gyun

Premiera: 2005

Obsada: Kim Hye Soo, Kim Sung Soo, Park Yeon Ah, Go Soo Hee, Lee Eol

 

Utarło się w Korei takie śmieszne przeświadczenie, że horrory są idealne w letnim sezonie ogórkowym, gdyż dostarczają widzom w kinach dreszczyku w upalne dni, ale dla mnie stały się one taką odskocznią od czegokolwiek bardziej „wymagającego”… A przy tym całkiem interesującym zagadnieniem, jeśli spojrzy się na produkcje azjatyckie pod kątem kultury i mitologii tego regionu. Co z tego, że większość filmów tego gatunku to wtórna papka?

Długowłose zjawy pojawią się nawet w „The Red Shoes”, ale to właśnie wyznacza „egzotykę” tego filmu, która próbuje pożenić motyw wyjęty z baśni Andersena z bardziej lokalnymi aspektami. Co interesujące, jest to jeden z kilku koreańskich filmów ówczesnej dekady, które przekładały europejskie baśnie na azjatycki horror („Cinderella”, „Hansel and Gretel”), ale na tym właściwie kończą się moim zdaniem zalety „The Red Shoes” – na ciekawym pomyśle. W teorii. No, może jeszcze należy wyróżnić występ Kim Hye Soo w głównej roli, która kolejno dzięki thrillerowi „Hypnotized” (2004), temu filmowi oraz caperowi „Tazza: The High Rollers” (2006) stała się ikoną oraz największą współczesną seksbombą koreańskiego kina.

Tytułowe czerwone buciki, choć tak naprawdę różowe, jak brzmi koreański tytuł tego filmu, są obiektem, który wywołuje obsesję wśród chcących go posiąść kobiet oraz rozbudza ich wewnętrzne pragnienia. Na początku budowane jest całkiem niezłe napięcie, kiedy widać, że różne postacie są w stanie dosłownie postawić na szali własne życie, aby wyrwać sobie te buty, lecz później „The Red Shoes” staje się niestety bardziej dramatem psychologicznym z zaledwie odrobiną dreszczyku, który pokazuje obraz kobiety próbującej odzyskać swoją wartość. Jest nią Sun Jae (Kim Hye Soo), która rozstaje się z bogatym mężem po tym, jak przyłapuje go na zdradzie. Wyprowadza się wraz ze swoją sześcioletnią córką Tae Soo (Park Yeon Ah) i próbuje ułożyć swoje życie na nowo, zaczynając od znalezienia nowego mieszkania. Wdaje się w związek z architektem In Chulem (Kim Sung Soo), staje się bardziej wyzwolona i pewna siebie dzięki przypadkowo znalezionym butom, ale stają się one również obsesją Tae Soo, która chce być najlepsza w swojej klasie baletowej.

Matka z córką zaczynają histerycznie o nie walczyć. Po drodze również najlepsza przyjaciółka głównej bohaterki ma zakusy na nie… Sytuacje między nimi stają się jednak na tyle niepokojące, że Sun Jae postanawia odkryć tajemnicę, dlaczego buty tak wpływają na kobiety, zupełnie jakby rzucały na nie klątwę… i wtedy odkryta zostaje zupełnie niepasująca do całości historia tragicznego trójkąta miłosnego z czasów okupacji japońskiej. Odhaczono tym samym motyw długowłosych zjaw, a nawet wrzucono kilka bardziej odważnych scen między Kim Hye Soo a Kim Sung Soo dla podgrzania atmosfery…

W ogólnym rozrachunku „The Red Shoes” jest mało spójnym, „artystycznym” na siłę filmem, który wzbudza jedynie konsternację swoim bardzo nierównym tempem akcji. Jego fabuła jest tak zawoalowana w tajemnicę, nie rzucając widzowi nawet najmniejszych okruszków w trakcie, że można po prostu stracić zainteresowanie odkryciem jej. Przy tym finał staje się szokujący z kompletnie niewłaściwych powodów – zwrot akcji pojawia się dosłownie znikąd. Nie wiem co obejrzałam. Ale przyznam jedno – „The Red Shoes” jest bardzo „ładnym” filmem.

0 komentarzy dotyczących “The Red Shoes

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: