Netflix recenzje dram tvN

Hospital Playlist

Znane też jako: Wise Doctor Life, Doctor Playbook, Smart Doctor Living, A Wise Doctor’s Life, Secret Doctor’s Life, Seulgiroun Uisasaenghwal, 슬기로운 의사생활

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: medyczny, komedia obyczajowa

Ilość odcinków: 12 x 90 min.

Premiera: 2020

Obsada: Jo Jung Seok, Yoo Yeon Seok, Jung Kyung Ho, Kim Dae Myung, Jeon Mi Do, Shin Hyun Bin, Jung Moon Sung, Ahn Eun Jin, Kwak Sun Young, Kim Jun Han, Kim Hye In, Moon Tae Yoo, Ha Yoon Kyung, Choi Young Jun, Shin Do Hyun, Jo Yi Hyun, Bae Hyun Sung, Moon Hee Kyung, Kim Hae Sook, Kim Gab Soo

 

Ciężar dziedzictwa?

Pamiętam jeden z pierwszych teaserów „Hospital Playlist”… Była to kompilacja scen z „Answer 1994”, w którym jeden z bohaterów jest studentem medycyny oraz komentarzy internautów na temat dramy, którzy pół żartem, pół serio pisali, że producenci tej serii powinni nakręcić serial medyczny. No i dopisek – „tak też zrobiliśmy”…

To chyba niemożliwe, aby odciąć się całkowicie od trzech hitowych dram z serii „Answer…”, szczególnie jeśli mamy do czynienia z tym samym tandemem twórców – PD Shin Won Ho i scenarzystką Lee Woo Jung. Oni sami też nie rezygnują ze swojej niszy, sprawdzonej i pokochanej przez miliony koreańskich widzów, nawet jeśli przeszczepili ją w szpitalną scenografię. „Hospital Playlist” to wciąż nie mniejsza komedia obyczajowa, choć tym razem już nie bawiono się w zgadywanie kto będzie mężem głównej bohaterki. Zamiast wybiegać w przyszłość drama spogląda czasem w przeszłość, aby nadać większe tło bohaterom i tym, kim są obecnie.

Superbohaterowie szpitala Yulje

Pozostałe elementy są dobrze znane – głównymi bohaterami na czele naprawdę szerokiego ensemble jest pięcioro przyjaciół ze studiów, którzy wciąż trzymają się razem. Obecnie każdy z tych czterdziestolatków jest już na pozycji profesora w szpitalu, ale „Hospital Playlist” różni się znacząco od innych koreańskich dram medycznych tym, że jest bardziej „ludzkim” obrazem współpracowników, a nie tworzy konfliktów na linii hierarchii. Nie znajdziecie tu stereotypowych, filmowych geniuszy ani tak samo stereotypowych, ślamazarnych stażystów, którzy dopiero pod wpływem krzyków i zgrzytając zębami, dowiodą swojej wartości pod koniec serialu. Ba!, nie ma nawet w „Hospital Playlist” motywu korupcji! Czy to naprawdę możliwe w świecie koreańskich dram…?

Lee Ik Jun (Jo Jung Seok) jest uznanym chirurgiem ogólnym, który dokonuje rekordowej ilości przeszczepów w miesiącu. Jest duszą towarzystwa, wszędzie go pełno, zna szczegóły z życia prywatnego nawet młodszych pracowników i studentów. Jednocześnie jest samotnym ojcem, którego żona pracuje zagranicą, ale znajduje nawet czas na próby zespołu muzycznego, który założył ze swoimi przyjaciółmi. Kim Jun Wan (Jung Kyung Ho) na pierwszy rzut oka wydaje się być jego przeciwieństwem. Profesor kardiochirurgii, uznany lekarz i chirurg VIPów, który mógłby nawet zostać dyrektorem, jest bardzo poważny w pracy i wręcz opryskliwy, ale ma dobre serce, na którym inni są poznają dopiero po dłuższym kontakcie z nim. Ahn Jung Won (Yoo Yeon Seok) jest chirurgiem ze specjalizacją w pediatrii, rzadkim specjalistą, który przeczy archetypom chaebola – rozdaje swoją fortunę charytatywnie, a jego największym marzeniem jest wstąpienie do zakonu tak jak reszta jego starszego rodzeństwa, choć powstrzymuje go przed tym jego matka. Ginekolog Yang Seok Hyung (Kim Dae Myung) wydaje się być wielkim maminsynkiem, który ucieka przed jakimikolwiek głębszymi interakcjami socjalnymi poza swoją matką i bliskimi znajomymi, ale jego introwertyzm skrywa wiele niespodzianek dla szybko oceniających go ludzi. Wreszcie mamy super-kobietę Chae Song Hwę (Jeon Mi Do), profesor neurochirurgii i emocjonalny rdzeń ten grupy, która scala ją z powrotem, kiedy jej kumple kłócą się niczym dzieciaki.

Filmowe melodramaty i znana nostalgia

„Hospital Playlist” zaplanowane jest na kilka sezonów, dlatego pozbawione jest sztywnej struktury – nie ma tutaj definitywnego początku i końca, historia nie zaczyna się od jakiegoś spektakularnego wjechania karetki, a także przy braku motywu korupcji intryga nie zagęszcza się dramatycznie. Co zatem zostaje z tej dramy…? Bardzo wiele, chociaż takie pisanie, że „Hospital Playlist” jest „dramą o życiu” to straszny frazes.

Pomimo bardziej sprecyzowanych cech gatunku medycznego mamy wciąż do czynienia z serialem obyczajowym o relacjach międzyludzkich, w którym komedia wynika z codziennego absurdu oraz koleżeńskiego przekomarzania się, a dodatkowo właśnie jest to podszyte nieuniknionymi chwilami wzruszenia ze względu na specyfikę pracy w szpitalu i wątki jego pacjentów. Mimo że na pierwszy rzut oka scenariusz „Hospital Playlist” nie zachwyca jakąś kompletną oryginalnością, przy bliższym przyjrzeniu się jest on tak zaskakująco przemyślany, że właśnie to stawia go w oczywistym kontraście do innych dram. Może to zasługa dłuższego czasu produkcji, a może geniusz scenarzystki Lee Woo Jung, która dosłownie wyciąga coś z wnętrza swoich widzów? Nie znajdziecie tutaj niepotrzebnych scen, które mają po prostu bawić, gdyż każda ma na celu rozwój postaci.

Najbardziej interesująca w tym wszystkim jest perspektywa, ponieważ pięcioro opisanych przeze mnie bohaterów nie poznajemy bezpośrednio przez to, co robią i co mówią, ale drama ta jest skonstruowana w ten sposób, aby najpierw podawać jakieś bieżące wydarzenie albo na przykład opinię na temat jednego z głównych bohaterów, a dopiero potem jest to rozwijane z innych punktów widzenia oraz nadawany jest głębszy wymiar poprzez retrospekcje, które pokazują, co ukształtowało bohaterów, że podejmują teraz takie decyzje… i nie są to wcale jakieś filmowe, dramatyczne wydarzenia lub traumy! Większość z tych scen jest błahych i kompletnie znajomych w prawdziwym życiu.

Co więcej, pięć różnych specjalizacji pięciorga głównych bohaterów sprawia, że obsada drugoplanowa znacznie się poszerza o ich konkretnych współpracowników. Nawet jeśli są wśród nich ważniejsze postacie, mające na przykład wątek romantyczny i te mniej ważne, funkcjonujące po prostu w tle, to rola każdego z nich jest uzasadniona. To właśnie z ich punktu widzenia poznajemy Ik Juna, Jun Wana, Jung Wona, Seok Hyunga i Song Hwę, niedoścignioną piątkę profesorów, którzy dla jednych są wzorami, a dla innych enigmą. Jest to prosty zabieg, a naprawdę genialny.

Dlatego tym bardziej liczą się emocje w „Hospital Playlist”… Nie tylko te „filmowe” związane z dramatem pacjentów, ale również te kompletnie przyziemne, jak najbardziej ludzkie, kiedy szybko wyrabiamy sobie o kimś opinię, a dopiero bliższe poznanie szczegółów zmienia punkt widzenia oraz każe się zastanowić nad sobą samym… Jest to niezwykle trudna dla mnie do opisania drama, ponieważ nie mogę jej skontrastować ze znanymi mi stereotypami koreańskich seriali medycznych, a także nie potrafię ubrać w słowa uczuć, jakie we mnie wzbudziła, mimo że oczywiście wysoko podbijają one „Hospital Playlist” w moich rankingach. Wydaje mi się, że chyba najlepiej będzie się odwołać do powracającego motywu muzycznego, bo nieprzypadkowo wspomniałam, że główni bohaterowie tworzą amatorski zespół muzyczny. Oczywiście z jednej strony jest to wielka gratka dla koreańskich widzów, usłyszeć w tym serialu rodzime piosenki z lat 90. czyli młodości głównych bohaterów, ale to uczucie nostalgii jest w niewytłumaczalny sposób uniwersalne, nawet jeśli polski widz słyszy koreańskie utwory… Potęga muzyki? W każdym razie liczne sceny prób zespołu (do których aktorzy rzeczywiście przygotowywali się miesiącami, aby osobiście grać i śpiewać!), a później wykorzystanie tych utworów ponownie jako tło w innych scenach, porusza w zupełnie nowy sposób. PD Shin Won Ho i scenarzystka Lee Woo Jung są naprawdę geniuszami, jeśli chodzi o kreowanie filmowej fikcji, która jest bardzo bliska naszym sercom.

Ocena:

Fabuła – 10/10

Kwestie techniczne – 9/10

Aktorstwo – 9/10

Wartość rozrywki – 9/10

Średnia – 9,25/10

2 komentarze dotyczące “Hospital Playlist

  1. Bardzo dobra recenzja. Stałam się naprawdę wielkim fanem tego serialu i już nie mogę się doczekać dalszego rozwoju poszczególnych postaci w sezonie 2. Oglądałam na YouTube lekarzy, którzy komentują ten serial i naprawdę jestem zachwycona dbałością o szczegóły. Dziękuje za recenzje:)

    Polubienie

  2. Zachęcona recenzją ( swoją drogą, żadna recenzja mnie nie zawiodła/ nie zwiodła) oglądam Hospital Playlist, nie śpieszę się, bo od pierwszego odcinka to miód na serce, nie przypuszczałam, że będę się tak głośno śmiać, że polubię wszystkich głównych i trzecich, drugich, że będę cofać, żeby jeszcze raz posłuchać piosenek, które powinny mi być obce a nie są. Serial zachwyca, bo jest wyjątkowy. Rzadko jest okazja na dobry serial obyczajowy. Dziękuję za recenzję.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: