Znane też jako: Kol, 콜

Na podstawie: brytyjsko-portorykańskiego filmu „The Caller” (2011) w reżyserii Matthew Parkhilla

Gatunek: thriller

Reżyseria: Lee Chung Hyun

Premiera: 2020

Obsada: Park Shin Hye, Jeon Jong Seo, Kim Sung Ryung, Lee El, Park Ho San, Oh Jung Se, Lee Dong Hwi

 

Trzeba było czekać długo na tę decyzję, ale kiedy wreszcie po paru miesiącach przekładania premiery w koreańskich kinach producenci „The Call” zdecydowali się na sprzedanie go Netliksowi, sięgnęłam po ten tytuł czym prędzej. Jeśli mieli tyle pewności wobec niego, że nie chcieli go wypuścić w czasach epidemii, kiedy sprzedaliby najwyżej milion biletów, to tym bardziej rozbudzili moją ciekawość… Pomijając już fakt thrillera z niezwykle interesującą, głównie żeńską obsadą – film zapowiadał się po prostu na świetną rozrywkę podszytą elementem nadprzyrodzonym i licznymi plot twistami związanymi z nim.

Seo Yeon (Park Shin Hye) wraca do opuszczonego domu rodzinnego, gdzie odbiera połączenie ze starego telefonu. Kontaktuje się z nią Young Sook (Jeon Jong Seo), która błaga o pomoc, bo jest więziona przez swoją matkę-szamankę. Główna bohaterka dowiaduje się, że umarła ona dwadzieścia lat temu w tym samym domu i odkrywa zapieczętowaną piwnicę do tortur. Dziewczyny pokonują zatem barierę czasu, kiedy łączą się telefonicznie. Seo Yeon ostrzega Young Sook przed dniem jej śmierci, a ona z kolei wyświadcza jej przysługę i ratuje jej ojca. Od tego momentu główna bohaterka dosłownie znajduje się w nowej dla siebie, szczęśliwszej rzeczywistości, którą jest tak zaaferowana, że zapomina trochę o Young Sook. Jej zazdrość staje się mordercza…

Jakby się nad tym głębiej zastanowić, „The Call” posiada absurdalny scenariusz, która wije się we wszystkie możliwe strony, stając się czasem nielogiczny, ale kompletnie nie przeszkadza to w seansie. Motyw alternatywnych, czy też równoległych światów, w których znajdują się dwie postacie, a mimo to kontaktują się ze sobą, był głównym elementem klasycznych melodramatów takich jak „Il Mare (2000) i „Ditto (2000), ale został już wcześniej wykorzystany w koreańskim kinie również w thrillerach, np. „The Phone” (2015). Co nowego zatem wnosi „The Call” do tak wąskiej niszy filmów o kontakcie ponad barierą czasu? Bezpośrednie zagrożenie, napięcie i nihilistyczny szał zabijania. Było parę filmów, w których na jednej linii bohater rozmawiał bezpośrednio z czarnym charakterem, ale kiedy znajdują się w odległości dwudziestu lat, trzeba naprawdę stawać na głowie, aby nie dać się zabić… w przeszłości.

Wyrzucając przez okno wszelką logikę z innych filmów na temat zasad zmieniania znanych wydarzeń, „The Call” imponuje reżyserią, efektami specjalnymi oraz po prostu nieprzerwaną energią. Bohaterki łączą się w czasie rzeczywistym dla siebie, tak więc jakakolwiek znaczna zmiana, do jakiej doprowadza Young Sook w przeszłości, jest natychmiast odczuwana przez Seo Yeon, której świat dosłownie zmienia się przed jej oczami. Jak zatem pokonać czarny charakter, który może równie dobrze zabić ciebie jako dziecko, kiedy przyjdzie jej na to ochota i skończyć tę całą zabawę? Tutaj właśnie fabuła komplikuje się niemiłosiernie, chociaż nadal jest w miarę zrozumiała, pomimo paru nielogicznych fragmentów i potencjalnych dziur. Jednak przede wszystkim utrzymuje wysokie tempo, co pozwala przymknąć na to oko i po prostu cieszyć się plot twistami, tak zupełnie powierzchownie…

Druga sprawa to znakomite występy aktorskie. Park Shin Hye i Jeon Jong Seo stają do godnego pojedynku, chociaż to ta druga może się zapisać jako jeden z najbardziej psychopatycznych czarnych charakterów w najnowszym koreańskim kinie i dowodzi tym, że jej głośny debiut w „Burning” (2018) nie był przypadkowy. Park Shin Hye robi po prostu to, co wychodzi jej najlepiej, czyli wciela się w biedną postać, której chce się kibicować, jednakże cieszy mnie jej zwrócenie się w tym roku w stronę thrillerów, gdyż zarówno tutaj, jak i w „#Alive” bierze sprawy w swoje ręce. Może to głupie postrzegać aktorkę przez pryzmat archetypu ról, w jakich się zamknęła, ale przełamywanie go dodaje kolejną warstwę do rozrywki, jaką zapewnia „The Call”.

0 komentarzy dotyczących “The Call

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: