Znane też jako: Keep On, Running Towards Love, Reonon, 런온

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: romans, obyczajowy

Ilość odcinków: 16 x 70 min.

Premiera: 2020-2021

Obsada: Im Si Wan, Shin Se Kyung, Sooyoung (SNSD), Kang Tae Oh, Lee Bong Ryun, Yeon Jae Wook, Park Young Kyu, Cha Hwa Yeon, Ryu Abel, Lee Shin Ki, Choi Jae Hyun, Lee Jung Ha, Park Sung Jun, Kim Dong Young

 

„Run On” jest jednym z tych kilku tytułów w zapasie, które czekają na napisanie przeze mnie opinii od początku roku. Dlatego już na samym początku przyznaję, że wiele szczegółów wyleciało mi z pamięci… Czy jestem w ogóle w stanie przypomnieć sobie, co konkretnie powodowało konflikty między bohaterami? Z trudnością. Niech to jednak nie zabrzmi jako wymówka, ponieważ chciałabym ugryźć „Run On” właśnie z tej strony, jak bardzo płynna jest ta drama…

Mamy do czynienia z rzadkim w Korei przypadkiem romansu, który z jednej strony odhacza kilka frazesów gatunku, do których koreańskie dramy po prostu nas przyzwyczaiły, a raczej trudno byłoby się ich doszukać poza tym specyficznym kręgiem popkultury. Z drugiej jednak pozostaje osadzony we względnym realizmie. Wydaje mi się, że raczej nigdy nie było definitywnej mody na slice-of-life, gdyż jest to bardzo trudne do zrealizowania, ale „Run On” jest czymś więcej niż sumą swoich pojedynczych elementów.

Cztery niezwykłe profesje i zwykli ludzie

Mamy na talerzu wszystkie (ograne) składniki – dziwaczne meet cute bohaterów z udziałem pistoletu (?) oraz przeciwieństwa, które się przyciągają. Pomimo poniekąd „klasycznej” dla koreańskiego światka pary bogatego, sławnego głównego bohatera i ciężko pracującej dziewczyny, „Run On” zachowuje jednak wręcz odświeżający realizm w swoim portrecie związku, który nie opiera się na wydumanym, romantycznym przeznaczeniu. Te role spełniają bohaterzy drugoplanowi – agentka sportowa i czarna owca rodziny Seo Dan Ah (Sooyoung) oraz młodszy od niej student ASP Lee Young Hwa (Kang Tae Oh). Główną parą tej dramy są natomiast sprinter Ki Sun Gyeom (Im Si Wan), którego kariera sportowa zostaje zatrzymana przez medialny skandal oraz tłumaczka napisów do filmów Oh Mi Joo (Shin Se Kyung).

Pamiętam, że fabuła „Run On” wzbudziła we mnie mieszane uczucia, ponieważ z jednej strony wydaje się, że mamy do czynienia z miejskim, nowoczesnym romansem, ale tu i ówdzie został on przyprawiony nieco odrealnionymi, komediowymi scenami z wyobraźni bohaterów, co sprawiło, że klimat tej dramy nie był jednolity. Mimo to jest to serial, który nie porusza się od jednego gagu do drugiego i nie ma też jakiegoś nadrzędnego wątku w tle, nie mówiąc o jakiś villainach… Opiera się on przede wszystkim na swoich quirky bohaterach oraz ich relacjach w związkach romantycznych, przyjaźni oraz rodzinie.

Biegnąc przed siebie

Wydaje mi się, że choć tytuł w oczywisty sposób nawiązuje do dyscypliny sportowej uprawianej przez Ki Sun Gyeoma oraz niewątpliwie wskazuje na myśl przewodnią dramy, jaką jest patrzenie w przyszłość zamiast rozpamiętywania przeszłości, to jednak uznałabym za motyw przewodni „Run On” kwestię komunikacji. Dwie pary głównych bohaterów są kontrastującymi ze sobą ludźmi, którzy różnią się wiekiem, profesją, zainteresowaniami oraz statusem społecznym. Nie mają ze sobą prawie nic wspólnego, z wyjątkiem łącznika między Sun Gyeomem i Dan Ah jako sportowcem i jego agentką, ale tym bardziej jest to interesujące, jak te różne charaktery odbijają się od siebie. To chyba największa sztuka, jaka udała się debiutującej scenarzystce – jej drama wcale nie była wciągająca z powodu zabawnych sytuacji, w jakich znajdowali się bohaterowie lub komicznych sidekicków, ale było po prostu coś przykuwającego uwagę w codziennych przekomarzaniach się bohaterów, którzy z początku nie nadawali na tych samych falach.

Oh Mi Joo jest bohaterką, która z powodu zawodu tłumacza rozmyśla nad znaczeniem słów oraz analizuje wstecz zachowania oraz sytuacje, aby móc zrozumieć, co osoba mogła mieć w danej chwili na myśli. Ki Sun Gyeom jest z kolei trudnym do ujęcia bohaterem, który zachowuje się i wypowiada w kompletnie nieprzewidywalny sposób. Przypadkowe spotkania oraz wymuszona kohabitacja to takie klasyczne dramowe zagrywki, niemniej relacja bohaterów rozwijała się w bardzo realistyczny sposób poprzez rozmowy na najróżniejsze tematy oraz obopólne próby poznania i zrozumienia „świata” drugiej osoby – w tym przypadku sportowego oraz filmowego.

To będzie właśnie oś, która podzieli widzów. Dialogi w „Run On” mogą się wydać czasem dziwaczne lub niezrozumiałe, a bohaterowie grani przez Im Si Wana i Shin Se Kyung dalecy od wielkich romantycznych par, które są sobie przeznaczone, ale im dalej, tym lepiej oglądało się tę dramę, kiedy porzuciłam wszelkie oczekiwania i po prostu robiłam binge-watching. Są oni raczej nietypową parą na tle innych koreańskich romansów, gdyż nie chodziło wcale o melodramatyczne próby siły łączących ich uczuć, ale o wyciąganie z siebie nawzajem najlepszego. Randomowe wstawki parodiujące filmy być może są niepotrzebnym dodatkiem do serii, która jest ubrana w pastelową paletę filmu niezależnego, jednakże nie można powiedzieć, że „Run On” jest jak inne dramy, które zaczynają się w jeden sposób, a w swojej drugiej połowie podążają zupełnie innym torem. Ta biegnie równym tempem do przodu.

Ocena:

Fabuła – 7/10

Kwestie techniczne – 7/10

Aktorstwo – 7/10

Wartość rozrywki – 7/10

Średnia – 7/10

0 komentarzy dotyczących “Run On

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: