recenzje filmów

Pipeline

Znane też jako: Paipeulain, 파이프라인

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: kryminalny

Reżyseria: Yoo Ha

Premiera: 2021

Obsada: Seo In Guk, Lee Soo Hyuk, Eum Moon Seok, Yoo Seung Mok, Tae Hang Ho, Bae Da Bin, Bae Yoo Ram, Jung Jae Kwang

 

Pozwólcie, że nakreślę krótkie porównanie „Pipeline” do „Collectors” (2020), skoro są to dwa filmy z ostatnich lat reprezentujące podgatunek caper movie. Wydaje mi się, że sporo produkcji tego rodzaju w ostatniej dekadzie podąża według tego samego schematu, dobierając tylko różnych popularnych aktorów do swoich ensemble. Dlatego może znaczna większość z nich nie jest niczym zapadającym w pamięć, a tylko jednorazową, taką typowo weekendową rozrywką?

W „Pipeline”, podobnie jak w „Collectors”, stawką nie są „klasyczne” diamenty, złoto lub pieniądze, ale coś mniej spotykanego, co właściwie jest jedynym punktem, który ma wyróżniać ten film na tle innych heist movies – ropa naftowa. Pindolli (Seo In Guk), którego prawdziwego imienia nikt nie zna, jest jedynym w swoim rodzaju specjalistą od odwiertów w rurach i syfonowania ropy. Każda taka akcja jest niezwykle niebezpieczna, gdyż jedna mała pomyłka i ciśnienie w rurociągu może zabić, ale z wysoki ryzykiem wiąże się wielki zysk. Dlatego biznesman Gun Woo (Lee Soo Hyuk) postanawia wynająć kilkoro ludzi od brudnej roboty, aby ukradli dla niego ropę z jego własnej rafinerii. Pindolli, Birdie (Eum Moon Seok), Chief Na (Yoo Seung Mok) i Big Shovel (Tae Hang Ho) zostają zamknięci na odludziu i pilnowani czujnym okiem recepcjonistki (Bae Da Bin), która też ostrzega ich kiedy w pobliżu kręci się ktokolwiek, kto mógłby zobaczyć lub usłyszeć coś podejrzanego. Niestety na ich trop wpada detektyw Man Shik (Bae Yoo Ram).

Pomimo „Once Upon a Time in High School” (2004) reżyser i poeta Yoo Ha kojarzy się z dużo cięższym kinem, przede wszystkim gangsterskim, biorąc pod uwagę kultowe w swoim kraju „A Dirty Carnival” (2006) oraz „Gangnam 1970” (2015). Wizja powrotu za kamerę, zatrudniając przy tym aktorów telewizyjnych, wydała mi się niezwykle obiecująca dla obu stron, lecz „Pipeline” nie zapisze się nigdzie w historii, a być może nawet stanie się plamą na filmografii reżysera. Nie mogłam się pozbyć nieznośnego wrażenia, że film miał być wystylizowany, trochę zabawny, choć mimo to dużo cięższy niż przeciętne caper movies, takie właśnie jak „Collectors”, gdyż w swoim ostatnim akcie bohaterowie stawiają czoła prawdziwemu zagrożeniu życia. Niestety popadło to wszystko w mimowolną śmieszność w momencie, kiedy tłum postaci przystępuje do bezmyślnej walki wręcz, a Gun Woo wyciąga strzelbę, aby wystrzelać ich jak kaczki.

W sumie podobna sytuacja była z zapomnianym już obecnie „Intimate Enemies” (2015) Lim Sang Soo, kiedy uznany reżyser potyka się na bardziej „przyziemnym” sensacyjno-kryminalnym gatunku, nie potrafiąc po prostu dostarczyć rozrywki ani zaskoczyć jakiś zwrotem akcji. Czy sprawi to, że Yoo Ha zniknie na kolejnych kilka lat, tego nie wiem, ale to był chyba zbyt „ambitny” pomysł, aby brać się za komercyjne kino i próbować je jednocześnie zdekonstruować. Bo tym właściwie jest „Pipeline” – anti-heist movie. Pomiędzy bohaterami nie ma żadnego koleżeństwa, gdyż zostali odgórnie zmuszeni do roboty. Nawet widz może poczuć wiele nieufności wobec nich, dlatego kiedy nie ma komu kibicować, pozostaje raczej niesmak. Być może coś by jeszcze z tego wyszło, gdyby „Pipeline” skręciło w prawdziwie mroczną stronę, ale jest to po prostu nieudany eksperyment, w którym próbowano obrócić na nice wszystkie elementy, jakie składają się na heist movie, ale tym samym pozbyto się powodów, dla których właśnie ten gatunek jest tak przyjemny w odbiorze. Bohaterowie nie wzbudzają sympatii, przeprowadzana przez nich akcja nie jest w gruncie rzeczy interesująca, bo to po prostu długie wiercenie w rurze, a końcówka jest śmiesznym pokazem kiepskich efektów specjalnych za małe pieniądze wobec zagrożenia wybuchu rafinerii. „Pipeline” to film wyłącznie dla fanów Seo In Guka.

1 komentarz dotyczący “Pipeline

  1. chalbarczyk

    Podoba mi się określenie „anti-heist movie”. Właśnie brakowało mi go, gdy próbowałam zrozumieć, co z tym filmem jest nie tak.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: