Archiwa kategorii: artykuły

50 koreańskich filmów, których nie warto włączać. Część IX: komedie romantyczne

Wreszcie ostatnia część listy 50 niewartych uwagi filmów, w której będę się pastwić nad najczęściej rozczarowującym mnie gatunkiem – komediami romantycznymi. Zresztą ile zostało powiedziane na ten temat… Dawnym rom-comom, które są już przestarzałe i wcale niezabawne, poświęciłam osobny artykuł, dlatego nie będę ich zabijać po raz drugi – dzisiaj skupmy na paru nowszych pozycjach będących kroplami w całym morzu beznadziejności. W końcu bardzo trudno jest nakręcić dobrą komedię, co nie?

Czytaj dalej 50 koreańskich filmów, których nie warto włączać. Część IX: komedie romantyczne

Reklamy

50 koreańskich filmów, których nie warto włączać. Część V-VIII: thrillery/sensacyjne/science-fiction/gangsterskie

Po wczorajszym odcinku, który był lekkim „zapychaczem”, czas przejść do konkretów w weekend. Będzie to najobszerniejsza część listy koreańskich filmów niewartych czasu, ale postanowiłam zebrać w jednym miejscu wszystko mające związek z jakąś zbrodnią, co jest przecież chlebem powszednim koreańskiego kina.

Czytaj dalej 50 koreańskich filmów, których nie warto włączać. Część V-VIII: thrillery/sensacyjne/science-fiction/gangsterskie

50 koreańskich filmów, których nie warto włączać. Część III i IV: historyczne/komedie

Druga część listy koreańskich filmów, których nie warto włączać jest nieco sztucznym połączeniem gatunków historycznego i komediowego w jednym poście. Jak wspomniałam wczoraj, chciałam z początku zrobić odbicie lustrzane listy z filmami polecanymi, ale po drodze zorientowałam się na przykład, że dużo łatwiej wybierać mi słabe produkcje z jednych gatunków niż z innych. Pośród sageuków pojawia się ostatnimi czasy coraz więcej przeciętnych filmów (o czym za chwilę), ale wciąż nie na tyle, aby wyodrębnić ten gatunek w całkowicie osobnym poście. Z komediami natomiast jest tak, że bardzo łatwo o niewypał przez kilka nietrafionych żartów, lecz chciałam odsiać tych kilka pozycji „familijnych” od komedii romantycznych, które pójdą na ruszt w ostatnim poście z serii. Tak więc dzisiaj takie oto połączenie dwóch części, których nie mogłam połączyć tematycznie z innymi:

Czytaj dalej 50 koreańskich filmów, których nie warto włączać. Część III i IV: historyczne/komedie

50 koreańskich filmów, których nie warto włączać. Część I i II: blockbustery/wojenne

Było już na blogu 100 koreańskich filmów, które warto znać, a potem kolejnych 60. Stworzyłam nawet dramowy odpowiednik, a jako że są to jedne z moich najpopularniejszych postów, wciąż rozmyślam nad kolejnymi możliwymi listami, bo co tu więcej mówić, chyba ogólnie potrzebujemy jakiś usystematyzowanych rekomendacji przy trudności wyboru, co nie? W międzyczasie postanowiłam skompilować dla kontrastu listę rozczarowujących filmów… Pomysł nie najnowszy, ponieważ podsunięto mi go parę miesięcy temu na Facebooku, ale potrzebował czasu, żeby wykiełkować.

Czytaj dalej 50 koreańskich filmów, których nie warto włączać. Część I i II: blockbustery/wojenne

Krótki przegląd nadchodzących webdram jTBC

jTBC dołącza się do ruchu „różnicowania contentu„. Nie wiem, jakoś w moim odczuciu emitowanie webdram na antenie stacji telewizyjnych to dosyć mało oryginalny pomysł skupowania krótkich seriali i wypełniania nimi ramówki, a później górnolotnego podawania mediom idei różnorodności programu, kiedy różna tak naprawdę jest zaledwie długość dram, jednak emisja przez jTBC webdram oraz „Drama Special” inspirowanych filmami telewizyjnymi KBS „pachnie” zupełnie inaczej…

Czytaj dalej Krótki przegląd nadchodzących webdram jTBC

Wielkie plany TV Chosun produkcji swoich własnych dram… który to już raz?

Media podają, że stacja kablowa TV Chosun planuje dołączyć do dramowej gry i do końca tego roku wyemitować jedną z rozważanych produkcji. Wśród wszystkich planowanych projektów największe na to szanse ma „Great Army Force” (tyt. dosłowny) w reżyserii PD Kim Jung Mina („The Princess’ Man”, „The Joseon Gunman”) czyli wszystko wskazuje na to, że sageuk.

Czytaj dalej Wielkie plany TV Chosun produkcji swoich własnych dram… który to już raz?

Pierwszy wielki hit 2017 i kontrowersje wokół monopolizacji kin

Według wczorajszego raportu koreańskiego box office, nowy film Ryu Seung Wana pt. „Battleship Island” w przeciągu pięciu dni od daty premiery przyciągnął 4,065,535 widzów do kin (źródło: Hancinema). Pobił tym rekord otwarcia i już stał się największym koreańskim hitem tego roku, bo jak dotąd zaskakująco (lub nie…?) rodzime filmy osiągały wyniki poniżej oczekiwań, dając się deklasować zagranicznym blockbusterom (poprzednie największe otwarcie roku zanotowała koreańska premiera „Spiderman: Homecoming” – źródło: Screendaily). Jednakże zamiast wyrazów zachwytu, osiągnięcie to zostało przysłonięte kontrowersyjnym powodem tak dobrego wyniku w box office – dominującą liczbą seansów, która nie daje za bardzo szansy na obejrzenie czegoś innego oraz podejrzanie niską ceną biletów (źródło: Pierce Conran @Twitter).

Czytaj dalej Pierwszy wielki hit 2017 i kontrowersje wokół monopolizacji kin

Wojna castingowa o nielicznych dwudziestoletnich aktorów

Określenie „wojna castingowa” wzięłam bezpośrednio z artykułu OSEN, który wyłożył opinię, że obecnie brakuje na rynku dwudziestoletnich aktorów będących „pewnymi” inwestycjami i dlatego stacje telewizyjne ostro rywalizują o te kilka nazwisk, które odznaczają się sławą i star power. Jakie są tego skutki?

Czytaj dalej Wojna castingowa o nielicznych dwudziestoletnich aktorów

Nagle dramy mają kilkadziesiąt odcinków? Nowe zmiany, które wcale nimi nie są

Kiedy premierę miały „Suspicious Partner” SBSu i „Ruler – Master of the Mask” od MBC, w świecie koreańskich dram zaszły, mogłoby się zdawać, wielkie niezapowiedziane zmiany. Widzowie przyzwyczajeni do systemu 16 lub 20 odcinków o długości trochę ponad godzinę nagle znaleźli się w środku zamieszania, ponieważ jedne źródła podawały, że od teraz stacje telewizyjne będą emitować po dwa odcinki dziennie jeden po drugim, a inne że są to po prostu dwie części tego samego odcinka. Jak tu w takim wypadku porównywać je do dram KBSu, które nie obrały tej taktyki? Skąd w ogóle wziął się ten pomysł?

Czytaj dalej Nagle dramy mają kilkadziesiąt odcinków? Nowe zmiany, które wcale nimi nie są

53rd Baeksang Arts Awards

W porównaniu do zeszłego roku nagrody Baeksang Arts Awards zostały rozdane prawie miesiąc wcześniej, nie powodując we mnie takiego wyczekiwania i stopniowego niecierpliwienia się. Lista nominowanych była bardzo przewidywalna, tak samo jak i zwycięzcy, ale co by nie było – nie można się kłócić, ponieważ są oni wszyscy jak najbardziej zasłużeni. Wielcy Park Chan Wook, Kim Ji Woon i Na Hong Jin nie wyszli z pustymi rękami, jeśli nie Kim Min Hee, to najlepszą aktorką została Son Ye Jin, przewidywalnie kpopowi idole zmietli nagrody popularności, a wielkim wygranym w kategorii dramowej był „Goblin”.

Czytaj dalej 53rd Baeksang Arts Awards

Zapowiedź Cannes 2017 – rekordowo dla koreańskiego kina, ale bez niespodzianek

Wczoraj ogłoszono program tegorocznego, jubileuszowego, bo 70-tego festiwalu filmowego w Cannes, który odbędzie w dniach 17-28 maja. Nie wiem czy to właśnie z tej okazji główny konkurs obfituje w znane nazwiska reżyserów, którzy mają już na koncie nagradzane filmy. Obok Michaela Haneke, François Ozon, Yorgosa Lanthimosa czy Sofii Coppoli znaleźli się również dwaj koreańscy twórcy, przewidywalnie ci celebrowani najbardziej zagranicą – Hong Sang Soo i Bong Joon Ho.

Czytaj dalej Zapowiedź Cannes 2017 – rekordowo dla koreańskiego kina, ale bez niespodzianek