Kategoria: o variety shows

Czytaj dalej

Kulisy produkcji wydłużone do variety show – o „Rated G”

Jest to jedna z największych niespodzianek i jednocześnie żalów, bo program ten nie ma dostępnych angielskich napisów, aby być szerzej znany. Chodzi o hybrydowe variety show „Rated G” od jTBC, które rzekomo obiło się echem w filmowych kręgach Korei, ale nie przełożyło się to na komercyjny sukces i oglądalność. A szkoda, bo jest to niezwykle ciekawy koncept…

Reklamy
Czytaj dalej

Śpiewać KAŻDY może, szczególnie w Korei – przegląd muzycznych variety shows

Jak brzmiała znana piosenka, śpiewać każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej, ale nigdy nie mogę wyjść z podziwu na widok tego, jakie ogromne ilości ludzi przewijają się przez koreańskie programy muzyczne, demonstrując swoje talenty. Zupełnie jakby ludzie w tym kraju wznosili się ponad ogólną przeciętną poprzez regularne „treningi” w noraebangach (czyli koreańskich karaoke) i zamiłowanie do przesadzonych wokalnie, rzewnych ballad dotykających w nich najgłębsze pokłady han.

Muzyka jest uniwersalnym językiem, prawda? Nic więc dziwnego, że survivalowe programy muzyczne, a także wszystkie inne cieszą się niesłabnącą popularnością nie tylko w Korei, ale również na całym świecie. Coś w tym jest wzruszającego, kiedy niepozorna osoba okazuje się posiadać niebywały talent i osiąga sukces swoimi własnymi umiejętnościami. Temat wałkowany jest od lat w ten sam sposób – ludzie wychodzą przed publiczność i śpiewają, różnią się tylko gatunki muzyczne. Można się jednak zdziwić, na ile sposobów idzie wymyślić oprawę do tego wszystkiego… Być może Korea, ojczyzna kpopu oraz gloryfikowania „prawdziwych piosenkarzy”, jest w tym pionierem. Postanowiłam zatem zebrać razem aktualnie emitowane programy muzyczne oraz jedne z tych najpopularniejszych w ostatnich latach.

Czytaj dalej

Angaż w dramie, angaż w variety show i tytuł pracownika KBSu

Już wspominałam o tym przy okazji „Guesthouse Daughters”, ale ogólnie wychodzę z założenia, że aktor w popularnym variety show danej stacji telewizyjnej ma niemalże zagwarantowaną rolę w dramie tej samej stacji. Po prostu jest to tak częste zjawisko, że z góry oczekuję późniejszych ról chociażby w dramach weekendowych, ale tak właściwie zaskoczeniem dla mnie było odkrycie, że KBS robi to znacznie częściej niż konkurencja. Jak się nad tym zastanowić, chyba nie słyszałam/widziałam odpowiednika „pracownik KBSu” w kontekście innych stacji telewizyjnych?

Czytaj dalej

„Guesthouse Daughters” i żeńskie variety shows

Niedawno miało premierę nowe variety show KBSu, które powinno przyciągnąć uwagę przynajmniej kilku fanów dram… Pięć znanych aktorek i dwóch weteranów variety shows do zapanowania nad nimi udają rodzinę – matrona z czterema córkami, młodszym bratem i lokatorem mieszkają w „domu gościnnym”, do którego co tydzień będą przychodzić różni celebryci. Oto „Guesthouse Daughters” KBSu – coś pokroju „Roommate” SBSu, ale z dominująco żeńską obsadą po tym, jak „Unni’s Slam Dunk” okazało się być skromnym hitem.

Czytaj dalej

Pseudo-dramaty i wydrapywanie oczu po raz trzeci – pierwsze (niechętne) wrażenia dot. „Unpretty Rapstar 3”

Kiedy sięgnę pamięcią do pierwszego sezonu tego potwornego programu zwanego „Unpretty Rapstar”, wydaje się z perspektywy czasu dużo lepszy niż wtedy… Wtedy w obsadzie była tylko jedna idolka z girlsbandu (Jimin z AOA), a Cheetah i Jessi zrobiły po nim jakąś karierę, a przynajmniej pojawiają się w innych variety shows. Co jednak można wycisnąć jeszcze z wątpliwej formuły polegającej na rzucaniu nienawistnych spojrzeń i obgadywaniu siebie za plecami, kiedy raperki niewiele prezentują sobą pod względem muzycznym?

Czytaj dalej

Chwalenie się niewykorzystaną pasją – pierwsze wrażenia dot. „Hit The Stage”

Obecnie roi się od programów muzycznych, w których kolejni „niedoceniani” lub wręcz przeciwnie – legendarni piosenkarze popisują się coverami. Praktycznie każda koreańska stacja telewizyjna ma jakiś jeden. Mogłoby się zatem wydawać, że cały naród stworzony jest do śpiewania, trenując przecież od młodu w lokalnych noraebangach (czyli ichniejszych karaoke), ale dla mnie ta monotonia w koreańskich variety show jest nudna. Dlaczego więc dopiero teraz ktoś wpadł na pomysł produkcji tanecznego programu?

Czytaj dalej

Pierwsze wrażenie rapujących babć?

Pamiętacie moją zapowiedź variety show „Hip-Hop Tribe”, które jest nowym raperskim surivival show, ale z kobietami w starszym wieku? Po trzech obejrzanych odcinkach muszę z przykrością stwierdzić, że to nie jest żadna parodia i program bierze siebie jak najbardziej poważnie, ale mimo wszystko jTBC stworzyło miłą odskocznię od tego całego przeklinania, sztucznych dramatów i rzucania się do gardeł znanych z Mnetu…

Czytaj dalej

Słynny mentor, zaczęcie od podstaw i waga tarzania się po ziemi – o „Actors School”

Park Shin Yang robi w tym roku wielki telewizyjny powrót po pięciu latach od czasów dramy „Sign”… Na początek zapowiedziano jego udział w nowym variety show tvNu, a później dramę, choć zaskakująco nie była to transakcja wiążąca z tą telewizją, gdyż wybrał „Neighborhood Lawyer Jo Deul Ho” od KBSu. W każdym razie dzisiaj będzie o tym pierwszym czyli variety show „Actors School”, w którym Park Shin Yang odgrywa rolę mentora kiepskich aktorów, którzy marzą o poprawie swojego rzemiosła. Czy to ma sens?

Czytaj dalej

„We Got Married” po raz kolejny – o krótkotrwałości wrażenia

Obejrzałam w ostatnim czasie kilka odcinków „We Got Married”, a rzadko mi się to teraz zdarza, bo akurat do programu dołączyła jedna z moich ulubionych aktorek – Kim So Yeon. Samo variety show już w ogóle mnie nie ekscytuje; gdzie się podział ten złoty okres, kiedy oglądałam co tydzień na bieżąco odcinki z Adam Couple, Yongseo Couple i Khuntorią? Jednak raz na jakiś czas powracam do tego zużytego już programu, szczególnie kiedy dołączają do niego interesujący mnie celebryci.

Czytaj dalej

Show Me The Money 4, odcinki 8-10 – wrażenia

Minął ponad miesiąc od mojego ostatniego wpisu o „Show Me The Money 4”, a w międzyczasie zdążył nawet pojawić się kolejny sezon „Unpretty Rapstar”, do czego już w ogóle nie mam serca. Dlaczego tak długo mi zeszło z napisaniem ostatnich wrażeń z finału tego programu? Oglądałam to przecież w miarę na bieżąco… Jednak musiałam obejrzeć zalegające mi na dysku odcinki jeszcze raz, a nie miałam do czego wracać. To najlepsza „rekomendacja” tego programu.

Czytaj dalej

Odgórny rozkaz bycia ekscytującym – o tegorocznym Infinity Challenge Music Festival

Normalnie nie oglądam „Infinity Challenge” nawet okazyjnie, gdyż często nie rozumiem, o co w tym programie chodzi, a tym bardziej nie łapię wewnętrznych żarcików ani tej całej rozwydrzonej obsady. Mimo to zawsze staram się obejrzeć odcinki z motywem muzycznym, bo jakby na to nie patrzeć, staje się to potem popkulturowym trendem w Korei, co nie?