Tag: felieton

Różne obrazy młodości w koreańskim kinie

Już przy paru okazjach pisałam o tzw. youth dramas, które powoli stają się podgatunkiem samym w sobie, ale jak wygląda sprawa w kwestii koreańskich filmów? Przy ostatnio obejrzanych „The King of Jokgu” i „Microhabitat” zdałam sobie sprawę, że nawet ten trend, jak wiele innych obecnych, powraca po prostu po raz kolejny, a nie jest niczym

Czytaj dalej

O jednej takiej trylogii, która rozpoczęła nowy rozdział koreańskiego kina w latach 90…

Nadrabiając w ostatnim czasie starsze filmy, trochę boję się je recenzować, kiedy nie mogę przyłożyć do nich współczesnych miar komercyjnego sukcesu i cech gatunków. Postanowiłam jednak, wychodząc poza format trzech recenzji, napisać jeden wspólny tekst na temat trylogii filmowej „The General’s Son” (1990-1992) w reżyserii Lim Kwon Taeka, który przed pojawieniem się na scenie Park

Czytaj dalej

Podróże lekarstwem na codzienność – o mniej zabawnych, a bardziej dokumentalnych variety shows

Kiedyś chciałam pisać o niewyobrażalnym sukcesie reżysera programów rozrywkowych, Na Young Seoka… Jest w tym momencie najwięcej zarabiającym PD w koreańskiej telewizji i geniuszem stojącym za całym gronem pseudo-dokumentalnych variety shows tvNu, w których po prostu wrzuca celebrytów w sytuacje i obserwuje ich bacznym okiem. Doszłam jednak ostatnio do wniosku, że być może zamiast skupiać

Czytaj dalej

Druga strona oglądania dram dla danego aktora

Nie wiem jak wy, ale w moim odczuciu wieloletnie oglądanie koreańskich dram jest trochę jak syndrom sztokholmski – większość z nich jest tak naprawdę przeciętnych lub kiepskich, można je krytykować, ale żeby tak po prostu odstawić…? Przy wielu podobnych fabułach niemalże od razu głównym aspektem odróżniającym dramy od siebie są grający w nich aktorzy. Chyba

Czytaj dalej

Pamięć o aktorach, którzy zapowiadali się kiedyś dużo lepiej niż obecnie…

Kiedy skończyłam oglądać „Que Sera, Sera”, przypomniało mi się o jednym zabawnym fakcie z przeszłości. Mam bardzo dobrą pamięć do widzianych aktorów, dlatego wróciło mi wspomnienie o tym, jak na samym początku swojego oglądania dram wyczekiwałam mimo wszystko kolejnych ról Jung Yumi, Erica, Lee Kyu Hana i Yoon Ji Hye. Co prawda pierwsza para ma

Czytaj dalej

Przypominając sobie stare czasy i początki OCNu…

Jedna myśl nie opuściła mnie po zrecenzowaniu „Trap” – jak gwałtownie na przestrzeni kilku lat zmieniły się koreańskie dramy oraz moja perspektywa… Patrząc tylko na produkcje emitowane na kanale OCN, kiedyś przeze mnie wręcz gloryfikowane, można zaobserwować ciekawy tor rozwoju wyspecjalizowanej stacji telewizyjnej, która może nie cieszy się obecnie aż tak wielkimi sukcesami komercyjnymi jak

Czytaj dalej

Coraz wyraźniejsze koreańskie akcenty w polskich kinach… i co dalej?

Po kilku latach zmieniła mi się perspektywa – już nie patrzę na plakat „Służącej” z kasy kinowej, ale mam go powieszony nad biurkiem w pokoju, dlatego trudno mi już dalej mówić o jakimś namacalnym zainteresowaniu koreańskimi filmami w polskich kinach, ale szczerze byłam zaskoczona tym, że nie siedziałyśmy ze znajomą same na sali seansów „The

Czytaj dalej
4 Komentarze

[2017 Warsaw Korean Film Festival] Absurdy codzienności zakrapiane soju – o twórczości reżysera Hong Sang Soo

Można powiedzieć, że kolejne filmy bardzo pracowitego koreańskiego reżysera Hong Sang Soo są uszczknięciami z różnych stron wciąż tego samego tematu, który jest nieodłączną częścią jego oraz naszego życia, i tylko ich odbiór drastycznie się zmienia. Dzisiaj zamiast „zwyczajnej” festiwalowej recenzji „On The Beach At Night Alone” (pol. „Samotnie na plaży pod wieczór”) postanowiłam wziąć

Czytaj dalej