Tag: Park Chan Wook

The Moon Is… the Sun’s Dream

Znane też jako: Daleun…Haega Kkuneun Kkum, 달은… 해가 꾸는 꿈 Na podstawie: pomysł oryginalny Gatunek: melodramat, gangsterski Reżyseria: Park Chan Wook Premiera: 1992 Obsada: Lee Seung Chul, Na Hyun Hee, Song Seung Hwan, Bang Eun Hee   „The Moon Is… the Sun’s Dream” zostało znakomicie odrestaurowane, ale chyba tylko i wyłącznie z powodu bycia czystą

Czytaj dalej

53rd Baeksang Arts Awards

W porównaniu do zeszłego roku nagrody Baeksang Arts Awards zostały rozdane prawie miesiąc wcześniej, nie powodując we mnie takiego wyczekiwania i stopniowego niecierpliwienia się. Lista nominowanych była bardzo przewidywalna, tak samo jak i zwycięzcy, ale co by nie było – nie można się kłócić, ponieważ są oni wszyscy jak najbardziej zasłużeni. Wielcy Park Chan Wook,

Czytaj dalej

Koreańskie filmy w kontekście. Część VIII: kamienie milowe w historii koreańskiego kina

Jakoś seria „Koreańskie filmy w kontekście” nie ma większego sensu, jeśli spojrzeć razem na wszystkie dotychczasowe części, ale przecież piszę o koreańskich filmach. W różnych kontekstach. Dzisiaj z kolei zostawiam w tyle poszczególne gatunki i podobnie jak w przypadku reżyserów, skupiam się na koreańskim kinie ogólnie.

[Podsumowania roku] Showbiznes w pigułce czyli Top 10 najróżniejszych kwestii 2016 roku

Myślę, że showbiznesowa pigułka podsumowująca rok była świetnym pomysłem w zeszłym roku, dlatego w tym postanowiłam napisać kolejną, korespondującą niejako z zeszłorocznym szablonem. O niektórych rzeczach będę znowu powtarzać, choć tym razem w większym streszczeniu, a o innych zapewne wspomnę po raz pierwszy i być może was zaskoczę swoimi wyborami, no ale przecież zawsze podkreślam,

Czytaj dalej

[Podsumowania roku] Sukcesy artystyczne do pary z komercyjnymi i ogólnie znakomita frekwencja – podsumowanie filmowe 2016 roku

Pora na pierwsze z moich zaplanowanych podsumowań roku, po ogólnym wprowadzeniu i gdybaniach sprzed tygodnia. Pierwsze, ale kompletnie nienowe, ponieważ już dwukrotnie w tym roku (tu i tu) pisałam o jego niesamowitych sukcesach dla koreańskiego kina i popierałam je tabelkami pełnymi informacji. Myślę, że kolejne, tylko trochę dłuższe o kilka pozycji notowania byłyby katorgą dla

Czytaj dalej

A największym hitem tego roku zostaje… „Służąca”?

Już od dłuższego czasu mam przed oczami plakat „The Handmaiden” aka „Służącej”, kiedy siedzę w pracy. Trochę to dla mnie surrealistyczne, kiedy „moja nisza” przestaje być moją, bo nagle większość ludzi dookoła mnie już nie mówi o Kim Jong Unie lub „Oldboyu” jako pierwszych rzeczach, z jakimi potocznie im się kojarzy Korea, ale zaskakują mnie

Czytaj dalej

2016 The Warsaw Korean Film Festival [Dzień 1]

No więc zaczęło się. Zapowiedziany przeze mnie postem drugi Warsaw Korean Film Festival rozpoczął się w środę 26 października seansem filmu „The Handmaiden” (pol. „Służąca”), który posłużył za uroczyste otwarcie. Nie udało mi się zarezerwować biletu, mimo że robiłam to dwa lub trzy dni po otwarciu tej możliwości w warszawskim Kinie Kultura, bo już nie

Czytaj dalej

2016 Buil Film Awards

W trakcie kiedy nie mogłam obejrzeć relacji z dzisiejszych Korean Drama Awards z powodów problemów na V App i mojego rosnącego zniesmaczenia, odkryłam, że w tym samym czasie są rozdawane Buil Film Awards jako część festiwalu filmowego w Busan, który rozpoczął się wczoraj. Bez wahania przełączyłam się na tę relację, licząc na widok lubianych aktorów

Czytaj dalej

Kolejne 60 koreańskich filmów, które warto znać. Część IV: thrillery/horrory

Korea słynie z thrillerów, nieprawdaż? Myślę, że wyczerpałam już dostatecznie temat największych klasyków tego gatunku w poprzedniej edycji „100 filmów, które warto znać”, dlatego w dzisiejszym poście będziecie mogli poznać głównie najnowsze filmy, które za parę lat być może będą mogły pretendować do tego miana.

Komercyjne sukcesy do pary ze świetnymi recenzjami koreańskiego kina w 2016 roku

Już w podsumowaniu pierwszego półrocza w koreańskim box office podkreślałam, że szykuje nam się wspaniały rok, jeśli chodzi o koreańskie kino. Powroty wielkich reżyserów, takich jak Park Chan Wook i Na Hong Jin, zdecydowanie nie zawiodły, a dobra passa utrzymała się również przez wakacje. Jest lepiej niż w zeszłym roku, kiedy sezon ogórkowy uratowały „Veteran”

Czytaj dalej