The Five

7 (2)Znane też jako: The Fives, The 5ive Hearts, Deo Paibeu,

Na podstawie: manhwy „The Five” autorstwa Jung Yeon Shika

Gatunek: thriller

Reżyseria: Jung Yeon Shik

Premiera: 2013

Obsada: Kim Sun Ah, Ohn Joo Wan, Ma Dong Seok, Lee Chung Ah, Jung In Ki, Shin Jung Geun, Park Hyo Joo

.

Zdaje się, że w zeszłym roku trend adaptowania webtoons na wielki ekran osiągnął swój szczyt, gdyż mimo wielkich zapowiedzi dalszego ciągnięcia tej mody, jakoś filmowe adaptacje internetowych manhw nie wydają się być już tak wszechobecne, patrząc na pierwszy kwartał 2014 roku. Może poczuto przesycenie? „The Five”, mające premierę pod koniec zeszłego roku, nie osiągnęło spodziewanego sukcesu, którego byłam niemal pewna, zważywszy na Kim Sun Ah w głównej roli, próbującej po raz pierwszy w karierze gry w thrillerze. Przecież reżyserem tego filmu jest sam twórca komiksu, więc nie mogło być mowy o jakiś niepożądanych odstępstwach od oryginału… Przypomniało mi to jednak, że adaptacje komiksów nigdy nie osiągały wielkich sukcesów, a zeszłoroczne „Secretly, Greatly” było bijącym rekordy wyjątkiem.

Eun Ah była kiedyś normalną kobietą posiadającą rodzinę i nieco dziwny, rzemieślniczy zawód, ale stała się ofiarą seryjnego mordercy, którego tożsamość poznała niestety jej córka. Dziewczynka, tak jak i mąż głównej bohaterki, zostali zabici, a ona cudem uszła z życiem, chociaż od tego czasu (czyli około dwóch lat) jeździ na wózku inwalidzkim i całkowicie odcięła się od dotychczasowego życia, pragnąc tylko zemsty. Kiedy po tak długim czasie poszukiwań wpada wreszcie na trop mordercy, rekrutuje czworo innych ludzi do pomocy w swojej zemście. To podobni desperaci, co ona, którzy są w sytuacji bez wyjścia, a potrzebują organów dla najbliższych. Jako że Eun Ah pragnie tylko zabić mordercę swoich bliskich, obiecuje każdemu po wszystkim oddanie potrzebnego organu, ale wcale nie zapewnia to ich lojalności, gdyż wiele razy będą ją próbowali wykiwać, a poszukiwany Jae Wook zdaje się być wszechwiedzący i niepokonany.

Do tej pory nie wiedziałam, co myśleć o „The Five”, ponieważ niby film nie wydawał mi się wybitny i był miejscami wręcz kiczowaty, ale z drugiej strony dobrze mi się go oglądało i aktorzy odwalili kawał całkiem niezłej roboty. Recenzje, które przeczytałam, były tak samo mieszane, ale dzięki nim wykrystalizowało się moje zdanie o filmie, które może powstało pod wpływem innych, ale przynajmniej mogę teraz coś jasno o „The Five” powiedzieć. Jest to thriller, jakich w Korei wiele – z bardzo graficznymi scenami przemocy. Z pewnością nie można nazwać tego wybitnym kinem, ale funkcję rozrywki spełnia znakomicie, oferując stary, dobry motyw zemsty oraz komiksowy czarny charakter, który w interpretacji Ohn Joo Wana był zarazem śmieszny, przyciągający i poniekąd seksowny.

„The Five” (trochę zaskakująco) trzyma w napięciu, co jakiś czas wyskakując z kolejnymi zwrotami akcji. O największym już wspomniałam – grupa zwerbowana przez Eun Ah wcale nie jest jej taka posłuszna, gdyż również posuwają się do zdrady, chcąc ze stuprocentową pewnością zapewnić sobie potrzebne organy do przeszczepu. Wychodzi na to, że tytułowa piątka to żaden dream team do walki z czarnym charakter, gdyż w obliczu kiepskiej współpracy zaczynają mniej więcej działać na własną rękę i tylko główna bohaterka naprawdę angażuje się w złapanie Jae Wooka. Jest to okazją do wprowadzenia nieco ironii i czarnego humoru.

Myślę, że moje pierwsze wrażenie o „The Five” jako filmie kiczowatym bierze się z kreacji ściganego mordercy, jego hobby i ogólnego przerostu formy nad treścią. Całe szczęście, że film absolutnie nie sprawia wrażenia chcącego być czymś więcej niż jest… „The Five” to po prostu krwawe kino akcji i rzekomo ukłon w stronę wielu wcześniejszych koreańskich thrillerów.

Reklamy