The Producers

The ProducersZnane też jako: Producer, Peurodyusa, 프로듀사

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: komedia romantyczna, workplace drama

Ilość odcinków: 12 x 90 min.

Premiera: 2015

Obsada: Cha Tae Hyun, Gong Hyo Jin, Kim Soo Hyun, IU, Park Hyuk Kwon, Na Young Hee, Choi Kwon, Kim Jong Kook, Ye Ji Won, Jo Han Chul, Sun Ah, Lee Joo Seung

.

Eksperyment czy chwyt reklamowy?

Z jednej strony KBS potrafi emitować najmniej „fajne”, najtańsze dramy, a z drugiej jest również najbardziej skory do eksperymentów (patrz: filmografia ich PD Kim Yong Soo), które stają się później co najwyżej ulubieńcami wśród niszowej grupy odbiorców. Dlatego jednocześnie nie byłam zaskoczona, że „The Producers” zostało wyemitowane na antenie właśnie tej stacji, ale także nie mogłam uwierzyć, że udało się KBSowi zgarnąć tak wielkie gwiazdy w obsadzie.

Pal licho nieskończone role cameo, Cha Tae Hyun, Gong Hyo Jin, Kim Soo Hyun i IU w rolach głównych to gwiazdorski kwartet, ale trudno jest ich sobie wyobrazić razem na ekranie. Zatem można to nazwać pierwszym chwytem „The Producers”, które powzięło całkiem spore ryzyko. Na szczęście choć raz drama, która przed premierą robiła wiele szumu, spotkała się z sukcesem…

Kiedy pierwszym haczykiem były same nazwiska, szczególnie Kim Soo Hyun, którego ostatnią dramą było kosmicznie popularne „You Who Came From The Stars”, tak drugim odgrywane przez nich postacie. Któż by właśnie pomyślał, żeby go obsadzić go w tym momencie jego kariery w „zwykłej” roli? Zauważcie, że najpopularniejsze dramy są nieco oderwane od rzeczywistości, czy to za sprawą elementów fantasy, czy dzięki jakiemuś morderczemu czarnemu charakterowi… „The Producers” miało być hiperrealistyczne przy koncepcie variety shows. Połączenie tego gatunku telewizyjnego z fikcyjnym serialem nie było dobrze wytłumaczone przed premierą, przez co wyobrażałam sobie nie wiadomo co o „The Producers”, które owiane tajemnicą zapowiadało się na eksperymentalną dramę. I niby tak wielkie gwiazdy w obsadzie były chętne do powzięcia takiego ryzyka…? Teraz mogę powiedzieć, że całe „The Producers” to jeden wielki chwyt reklamowy. Nie przeszkadza mi to. Mała ilość odcinków i szybka produkcja musiałyby być nęcące dla nich, a także dla widzów, którzy zostali zmuszeni do szybkiego łapania dramy w telewizji zanim skończy swoją emisję. Co z tego, że dwanaście odcinków wydłużonych do dziewięćdziesięciu minut to właściwie tyle samo, co regularna szesnastoodcinkowa drama?

Z kamerą wśród zwierząt

Zapowiedziane połączenie dramy i variety show nie okazało się być mariażem gatunkowym, ale fabułą osadzoną w departamencie variety shows KBSu z odrobiną mockumentary i meta dramy, gdyż wyjątkowo „The Producers” nie dzieje się w dramowej rzeczywistości, ale kopii naszego świata, gdzie wszystkie gwiazdy w rolach cameo rzeczywiście odgrywają samych siebie. Cha Tae Hyun gra PD Ra Jun Mo (co w koreańskiej wymowie może brzmieć zależnie od człowieka Na PD – see it?) od „1N2D”, które przeżywa ciężki kryzys oglądalnościowy w dramie. Gong Hyo Jin jest jego najlepszą przyjaciółką z dzieciństwa i PD „Music Banku” Tak Ye Jin. Kim Soo Hyun wraca mentalnie do Song Sam Donga z „Dream High” jako równie pocieszny, ale mało rozgarnięty nowy PD Baek Seung Chan, który z czasem zakochuje się w swojej noonie Ye Jin. Natomiast IU wbrew własnemu wizerunkowi jest oschłą idolką Cindy, co początkowo po prostu razi w jej wykonaniu, ale stopniowo można się ocieplić do tej roli, kiedy Cindy bardziej przypomina człowieka, a nie IU z bitch facem.

„The Producers” nie posiada centralnej intrygi, gdyż opiera się po prostu na skomplikowanej relacji łączącej powyższych bohaterów, którzy stają się później niespodziewanymi przyjaciółmi. Kulisy programów rozrywkowych KBSu, no i poniekąd kryptoreklama tej stacji telewizyjnej, ustępują z czasem komedii romantycznej, która w rękach scenarzystki Park Ji Eun od wspomnianego „You Who Came From The Stars” stała się głównym przedmiotem dyskusji. Pomimo takiego obrotu spraw „The Producers” pozostaje rzadkim przykładem satyry.

Ambicje kontra realizowanie zamierzonego celu

Wiecie, że moje pierwsze wrażenia dot. „The Producers” nie były zbyt pochlebne… Pierwsze dwa odcinki są po prostu nudne i jest to spowodowane przez dwie rzeczy. Po pierwsze scenarzystka Park Ji Eun zmarnowała zbyt dużo czasu (zważywszy na długość dwunastu odcinków) na przedstawienie świata swojej dramy, a po drugie za ich reżyserię była odpowiedzialna PD Seo Soo Min, która nie ma dramowego doświadczenia. Szybko zastąpiono ją dramowym weteranem Pyo Min Soo, który zrobił z „The Producers” komedię romantyczną, pewnie nawet bardziej niż skrypt zakładał.

Koniec końców jak w przypadku każdego „eksperymentu” w koreańskich dramach „The Producers” stopniowo „normalnieje”, wracając do starych formuł. Koreańscy widzowie pewnie nigdy nie byli zainteresowani aspektem odwołującym się do produkcji variety shows, bo obecnie one też cierpią na niską oglądalność, podobnie jak dramy. W głównym centrum zainteresowania szybko stanęły wątki romantyczne „The Producers”, ale osobiście nie będę tego krytykować. Można się było tego spodziewać, szczególnie przy tendencji scenarzystki do rozniecania różnych nadziei w krótkich epilogach na końcu każdego odcinka.

Powiem tak – „The Producers” podobało mi się jako komedia romantyczna w miejscu pracy. Można było odnieść wrażenie, jakby gdzieś w cieniu czaiły się ambicje zrobienia z tej dramy czegoś więcej, ale mimo wszystko udało się zdobyć sukces za pomocą bohaterów będących zwykłymi ludźmi (no, może poza celebrytką Cindy…). Tu nie ma wielkich, romantycznych scen, ale mimo to jeśli się wkręcić w romans, jest całkiem ekscytująco przy mało ogarniętych Seung Chanie i Ye Jin. Nikt się tu nie poświęca w imię rozbuchanych uczuć, ponieważ jedyny problem to bardzo przyziemne chowanie uczuć, niezauważanie ich i liczne rozczarowania. Poza tym nieważne jak bardzo byliśmy raczeni po drodze fanserwisem Gong Hyo Jin i Kim Soo Hyuna z rodzaju noona romance,  „The Producers” postawiło sprawę jasno pod koniec – w gruncie rzeczy romans nie był najważniejszą częścią tej dramy, tylko przyjaźń. I być może duma z wykonywanej pracy.

Pomimo stylu mockumentary i częstych wywiadów bohaterów komentujących obecne wydarzenia, co wcale nie jest nowatorskim pomysłem (patrz: „Discovery of Romance”), „The Producers” wcale nie jest tak eksperymentalne, jak zapowiadano. Nie oznacza to jednak rozczarowania, ponieważ popularność tej dramy nie wzięła się znikąd. Obecność Kim Soo Hyuna to jedno, ale „The Producers” jest dobrym przykładem trendy dramy – w czasie jej emisji nie było niczego podobnego.

Zdobyte nagrody

2015 KBS Drama Awards:

  • Daesang dla Kim Soo Hyuna
  • Excellence dla Cha Tae Hyuna
  • nagroda internautów dla Kim Soo Hyuna
  • najlepsza para – Kim Soo Hyun & Gong Hyo Jin
  • najlepsza para – Cha Tae Hyun & Gong Hyo Jin

2015 Korea Drama Awards:

  • Daesang dla Kim Soo Hyuna
  • najlepsza reżyseria
  • Hallyu Star Award dla Kim Soo Hyuna

2015 APAN Star Awards:

  • Daesang dla Kim Soo Hyuna

Ocena:

Fabuła – 7/10

Kwestie techniczne – 6/10

Aktorstwo – 8/10

Wartość rozrywki – 7/10

Średnia – 7/10

Reklamy

3 myśli nt. „The Producers”

  1. Dla mnie Producers to jedna z najlepszych dram tego półrocza. Podobał mi się eksperymentalny sposób kręcenia. Trochę szkoda że w drugiej połowie skupili się głównie na rom-komie.
    Aktorzy wykonali kawał świetnej roboty. KSH, którego do tej pory widziałam tylko w Kosmicie i co tu dużo mówić niezbyt lubiłam, tutaj kupił mnie zupełnie. Nie sądziłam że ma tak duże wyczucie humoru. Wprost idealnie wpasował się do roli żółtodzioba. Najsłabsza była IU zwłaszcza w pierwszej połowie kiedy jedynie co robiła to zblazowane miny, Hongowa zupełnie ją przyćmiła.

    Polubienie

  2. Słyszałem, że tą dramę dają oglądać gościom na torturach -po kilku minutach śpiewają wszystko i błagają, żeby to wyłączyć. Taka to beznadzieja. Na KSH nie dało się patrzeć – jego postać nie dość, że była mega wkurzająca i denerwująca, to na dodatek za Chiny Ludowe taki człowiek nie dostałby pracy w stacji TV. Scenariusz – wiekszego dna dawno nie było, tu nie było scenariusza, tu był ciąg przypadkowych gagów. Jedynie piosenkarka pokazała, że jest aktorką. Reszta -ech, szkoda słów. Jedynie para od papieru ksero trzymała mnie w końcówce dramy.

    Polubienie

  3. Dla mnie to obok Blood NAJWIĘKSZY SZROT tego roku. (przeliczając na twoje punkty to ja dałem… 3/10 XD ). Beznadziejna wprost Gong Hyo Jin, która od Pasty co rola to gorzej. Cha Tae Hyun początkowo najlepszy, ale 2 połowa słabiutka. kSH z początku zaskoczenie jaką gra ciapę, tak im dalej tym bardziej wkurzała ta jego ciapowatość. Jedyna rola, którą można pochwalić to IU – początkowo niewykorzystywana, ale 2 połowa należała do niej :D Scenariusz do tyłka, reżyseria mierna, OST 3 piosenki bardzo dobre, reszta słabiutka, masa cameo itp.

    Niestety Korea 5 raz nabrała się na dramę tego babsztyla, który śmie się nazywać scenarzystką. To jej najgorsza drama ever, a na koncie nie ma żadnej choćby przyzwoitej (Kosmita był przeciętny). Najgorsze że babiszon już ma kontrakt z SBS na dramę zimą 2016 :( Idę się pociąć jak Korea jest ślepa :(

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s