Oh My Venus

Oh My VenusZnane też jako: Oh My God, O Mai Bineoseu,

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: komedia romantyczna

Ilość odcinków: 16 x 70 min.

Premiera: 2015-2016

Obsada: Shin Min Ah, So Ji Sub, Yoo In Young, Jung Kyeo Woon, Sung Hun, Henry (Super Junior-M), Jo Eun Ji, Choi Jin Ho

.

Para warta uwagi

Oto mamy So Ji Suba i Shin Min Ah w najzwyklejszej komedii romantycznej, która nie posiada żadnych elementów fantasy, znanych reżyserów/scenarzystów, nie jest adaptacją żadnego popularnego materiału ani nie szczyci się wymyślnym konceptem. Po prostu same ich nazwiska przyciągały mnóstwo uwagi mediów i widzów, choć wyszło na to, że „Oh My Venus” tak naprawdę nie jest A-dramą godną aktorów z A-listy. A może zostali właśnie przyciągnięci przez tę zwyczajność i prostą romantyczność bez ciężaru wielkich ról?

Ona była niegdyś największą pięknością w mieście, a obecnie jest otyłą prawniczką Kang Joo Eun, która zaniedbała się z powodu zajadania stresów słodyczami i wygody bycia w piętnastoletnim związku. On jest trenerem personalnym Kim Young Ho vel. Johnem Kimem, który chowa swoją tożsamość po ostatnim skandalu z celebrytką. Spotykają się po raz pierwszy w samolocie, kiedy Joo Eun mdleje, potem też w hotelu, kiedy widzi, że ją chłopak zdradza z byłą najlepszą przyjaciółką Oh Soo Jin. Od tamtego czasu Young Ho mimowolnie zaczyna bez przerwy pomagać głównej bohaterce, która po zerwaniu z Lim Woo Shikiem postanawia z zemsty wreszcie schudnąć przy jego wskazówkach i powrócić do bycia „Wenus z Daegu”. Jaki będzie tego wynik? Naturalnie główni bohaterowie zmienią się fizycznie i psychiczne oraz zakochają się w sobie, bo przy wspólnych ćwiczeniach nie może przecież zabraknąć kontaktu fizycznego i związanego z nim napięcia seksualnego, prawda?

Bo najseksowniejsze jest być zdrowym…

„Oh My Venus” można uznać za bardzo „fajną” dramę lub taką, która nudzi, ale myślę, że raczej nikt nie powie, że jest zła. Może fabuła, tak obiektywnie patrząc, nie istnieje, ale przyznaję tej dramie jedno – lepsza rutyna niż naprawdę kiepskie, śmiechu warte wątki.

Jeśli ktoś ma nieciekawą opinię o „Oh My Venus” po pierwszych odcinkach, uprzedzam, że są one najgorsze, tak jak w przypadku „Twenty Again”. Slapstickowe sceny komediowe jakoś tak nie pasowały do całości, która śmieszna nie jest, a poza tym raziła mnie nieco „taniość” produkcji, której jedynym walorem technicznym było (i pozostało do końca) bardzo ładne wieczorne oświetlenie. Przyzwyczaiłam się jednak do tego, jak i całego wątku bycia przez Kim Young Ho sekretnym dzieckiem rodziny chaeboli (no po prostu nie mogli zrezygnować z tej bajki!), ponieważ wraz z upływem czasu „Oh My Venus” wyrobiło sobie swoje własne tempo, które przy relatywnym braku wielkich melodramatów oraz sporej dozie realizmu, złożyło się na urok tej dramy, a była ona low-key.

Uważam, że „Oh My Venus” jest godne swojego miana „health romance„. Co prawda, kiedy główny bohater bez przerwy powtarzał, że „najseksowniejsze jest być zdrowym”, trudno było to traktować jako uniwersalną prawdę oraz gust większości. Mimo to nie znam innej dramy, która kładłaby taki nacisk na ćwiczenia fizyczne, zdrowe żywienie i regularne badania lekarskie… Przypomnijmy sobie inną dramę lifestyle’ową, „Let’s Eat 2”. Główna bohaterka jadła tylko raz dziennie i katowała się ćwiczeniami – czy jest to dobry model? Tak więc jeśli miałabym wskazać jakieś zalety „Oh My Venus”, poza oczywiście genialną parą bohaterów, byłoby to właśnie pokazywanie dobrego wzorca, a przecież o to właśnie w tej dramie chodziło.

Wybaczam zapychacze fabuły w stylu wątków o dziedziczeniu u chaeboli i ich firmie lub miejscami całkowity brak pomysłu na akcję w serialu. Nie irytowało mnie to aż tak bardzo w „Oh My Venus”, kiedy byłam udobruchana relacją między głównymi bohaterami, jak i uroczymi sidekickami w postaci uroczego Henry’ego i przystojnego Sung Huna. Obraz z reguły poważnego So Ji Suba w komedii romantycznej jeszcze mi się nie znudził, ponieważ w tej dramie był bardziej słodki i mniej gburowaty niż w „The Master’s Sun”, natomiast Shin Min Ah zagrała bohaterkę, z którą można się było utożsamić, pomimo wielkiej urody tej aktorki. Kang Joo Eun pomimo kompleksów na punkcie ciała była pewna swoich umiejętności, no i cała metamorfoza była godna podziwu, gdyż dobitnie pokazano w dramie, że zrzucenie kilogramów bez głodówki to wiele pracy… Zresztą muszę też wspomnieć o second lead Oh Soo Jin. Była tradycyjnie suką, która się wyżywała na głównej bohaterce, ale Yoo In Young po raz kolejny sprawiła, że taka postać w jej wykonaniu zasłużyła na empatię widzów.

Ogólnie rzecz biorąc, „Oh My Venus” nie jest przełomowe, ponieważ zabrakło „tego czegoś” do stania się hitem i fenomenem popkulturowym. Pomimo tego jest to bardzo sympatyczna komedia romantyczna, którą da się obejrzeć nawet dla dwojga aktorów, jeżeli nic innego was nie interesuje w niej.

Zdobyte nagrody

2015 KBS Drama Awards:

  • Top Excellence dla So Ji Suba
  • Excellence dla Shin Min Ah
  • najlepsza para –  So Ji Sub & Shin Min Ah

Ocena:

Fabuła – 5/10

Kwestie techniczne – 6/10

Aktorstwo – 8/10

Wartość rozrywki – 8/10

Średnia – 6,75/10

Reklamy

2 myśli nt. „Oh My Venus”

  1. Co wy macie z ta uroda Shin Min Ah, przeciez ona ma przecietna urode, aktorka jest dobra, ale zeby nazywac ja pieknoscia to badzmy powazni.

    Lubię to

  2. I tu mamy bardzo podobne zdanie. OMV to genialna wprost główna para i ich chemia, parę wątków bocznych i brak fabuły w II polowie dramy XD Przy takiej biedzie komrom jaka byłą w 2014 to jest jedna z lepszych produkcji. Ale w lepszych latach nie byłaby w TOP10 nawet gatunkowo :)

    Ocena nawet podobna do mojej (moja w skali 10 to 7). Ale że SWP ma tyle samo to przemilczę :P (u mnie na twoją skalę 3,5 :P )

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s