Countdown

742016352_FBHtqLur_ECB9B4EC9AB4ED8AB8EB8BA4EC9AB4Znane też jako: Kaunteudaun, 카운트다운

Na podstawie: pomysł oryginalny

Gatunek: sensacyjny

Reżyseria: Heo Jong Ho

Premiera: 2011

Obsada: Jung Jae Young, Jeon Do Yeon, Oh Man Seok, Min (miss A)

.

Film ten miał dosyć enigmatyczny opis fabuły, dlatego zaczęłam go oglądać, nie mając kompletnie pojęcia o czym będzie. Wiedziałam tylko, że Jeon Do Yeon zagra kobietę „o której wszystko jest fałszywe oprócz faktu, że oddycha”. Całkiem niezłe określenie, ale pragnę zauważyć, że Koreańczycy mają tendencję do tworzenia całkowicie nieprecyzyjnych opisów, które później skutkują tym, że uprzedzam się do tytułów, które okazują się być fantastyczne i na odwrót. Kiedy już ogarnęłam fabułę „Countdown” i przyszło mi napisać recenzję, wyskoczył kolejny problem – jaki to jest gatunek? O tym za chwilę.

Tytułowe countdown, czyli odliczanie, można wziąć dosłownie. Tae Gun Ho (Jung Jae Young) dowiaduje się, że ma raka wątroby i zostały mu trzy miesiące życia, jeśli nie znajdzie dawcy. Na co dzień jest windykatorem długów, który ściąga je za wszelką cenę, nieraz uciekając się do przemocy niczym gangster. Postanawia zatem rozwiązać problem w znany mu sposób – odszukuje ludzi, którym przeszczepiono organy jego zmarłego syna i ma zamiar „ściągnąć z nich dług” czyli nakłonić do przeszczepu. Jedyną osobą, która się na to zgadza, jest oszustka Cha Ha Yeon (Jeon Do Yeon), która lada dzień ma zamiar wyjść z więzienia. Od razu czyha na nią żądny zemsty Swy (Oh Man Seok) ze swoim gangiem, którego kiedyś oszukała na grube miliony, więc Ha Yeon wykorzystuje Gun Ho do ucieczki. Potem ma całkowicie inne plany, niż było zamierzone… Gun Ho uparcie ją ściga (i swoją wątrobę) jak na windykatora przystało.

Pierwsze pytanie, jakie się nasuwa, to czy ten film jest sensacyjny? Dramatem? Thrillerem? Może kinem gangsterskim? Kiedy znalazłam wreszcie na to odpowiedź, wszystko złożyło się w logiczną całość. „Countdown” jest filmem z gatunku heist… Może nie do końca bohaterowie tutaj coś planują, ale ich szkice są żywcem wyjęte z gatunku, tak jak parę innych zwrotów akcji. Jest naczelne nemezis czyli Swy, dodatkowo Ha Yeon odgrywa rolę „zdrajcy”, a to już więcej wrogów w heist movie niż potrzeba. Przez większość czasu „Countdown” jest całkiem niezłym filmem sensacyjnym, trochę trudnym do ujęcia w ramy przez nieoczekiwany czarny humor, ale w swoim debiucie reżyserskim i scenopisarskim Heo Jong Ho popełnił błąd, który można wybaczyć tylko ze względu na jego bycie nowicjuszem. Zakończenie mianowicie, kompletnie oderwane od reszty filmu, jest melodramatyczne, wyciskające łzy.

„Countdown” jest filmem godnym polecenia głównie ze względu na Jeon Do Yeon, która aktorką jest wielką, ze Złotą Palmą na swoim koncie. Po zwiastunie można się było spodziewać, że to będzie jedynie seksowna kobieta wśród wielu gangsterów, ale nigdy bym nie przypuszczała, że jej rola będzie tak… magnetyzująca. Coś jest w jej delikatnym tonie głosu, który jednocześnie jest uwodzący i wydaje się udawany. Cha Ha Yeon jest bezwzględna i zawsze dostaje to, co chce, ale ma wdzięk niczym panie ze starych filmów, które uwodziły, a potem okradały.

Seksowny występ Jeon Do Yeon, poważny Jung Jae Young, który ma siłę, Oh Man Seok w nieco dziwacznej roli, jakiej nie zobaczymy w jego dramach… „Countdown” to film opierający się na dobrym występie aktorów. Ma zalety i wielką wadę, jest trochę nieprzewidywalny i jednocześnie oferuje dobrą rozrywkę. Jak już kilkakrotnie wspomniałam, warto go obejrzeć dla Jeon Do Yeon.

Reklamy