The Last Princess

The Last PrincessZnane też jako: Princess Deok Hye, Deokhyeongju, 덕혜옹주

Na podstawie: koreańskiej powieści „Princess Deok Hye” autorstwa Kwon Bi Young

Gatunek: dramat historyczny

Reżyseria: Heo Jin Ho

Premiera: 2016

Obsada: Son Ye Jin, Park Hae Il, Yoon Je Moon, Ra Mi Ran, Jung Sang Hun, Park Soo Young, Baek Yoon Shik, Park Joo Mi, Go Soo, Ahn Nae Sang, Kim Dae Myung, Kim Jae Wook

.

Według recenzji zarówno „The Last Princess”, jak i „The Truth Beneath” są uważane przez różnych ludzi za role życia Son Ye Jin, więc jak widać, ma świetny rok. Wiedziałam jednak, że ten dramat historyczny nie będzie tak porywający, jak długo wyczekiwany thriller psychologiczny Lee Kyung Mi. To takie moje osobiste podejście, ale co może być ciekawego w historii o tak naprawdę mało znaczącej, bezsilnej księżniczce, która stała się żywym symbolem dla uciśnionego rodu?

Son Ye Jin wciela się w tytułową Deok Hye, córkę króla Gojonga, która w dzieciństwie była chowana pod kloszem i została później brutalnie skonfrontowana z rzeczywistością, kiedy Japonia zaanektowała Koreę. Jej ojciec zostaje otruty na jej oczach, a ona sama wbrew woli wysłana do Japonii, gdzie razem z bratem, księciem Yi Eunem (Park Soo Young) są marionetkami używanymi w pokazach sprzyjania japońskiej polityce, a na co dzień więźniami zdrajcy Han Taek Soo, najczarniejszego charakteru tego filmu, w którego najwyraźniej z wielkim ubawem wciela się Yoon Je Moon.

Koreańskie filmy dziejące się w czasach okupacji japońskiej są ostatnio największym trendem w Korei, najwyraźniej po wielkim komercyjnym sukcesie „Assassination”, pierwszym takim w tym gatunku. Można odebrać od „The Last Princess” uczucie deja vu, ale wydaje mi się, że jest to spowodowane nie tylko wpisywaniem się w dość wąską niszę, ale również ogólnym odwoływaniem się do stylu starego Hollywoodu. Reżyser Heo Jin Ho znany jest przede wszystkim z melodramatów (np. „Christmas in August”, „One Fine Spring Day”, „Happiness”…), więc byłam niepewna jego umiejętności nakręcenia filmu akcji, ale „The Last Princess” to nie „Assassination”. Znajdzie się kilka scen bardziej podnoszących adrenalinę, ale jest to głównie dramat o księżniczce, która tak bardzo pragnie wrócić do kraju, że aż odbija się to na jej stanie psychicznym. Jest zarysowany wątek lekko romantyczny z oficerem Kim Jang Hanem (Park Hae Ilem), za którego miała wyjść w dzieciństwie i spotyka go ponownie po latach w Japonii oraz obowiązkowy wątek ruchu oporu, w który jest on mocno zaangażowany. Planują ucieczkę rodziny królewskiej do Szanghaju, więc mamy kostiumy, ucieczki przed ostrzałem i przerwane objęcia… To wszystko właśnie przywodzi na myśl romantyczne kino starej daty.

Księżniczka Deok Hye w pewnym momencie daje inspirujące, mocne przemówieniem koreańskim robotnikom z fabryki, dając nadzieję na powrót do Korei, ale ogólnie tragedia tej postaci jest taka, że staje się zapomnianym, mało znaczącym symbolem. Przyznaję, że jestem przeczulona na punkcie patriotycznych, ckliwych chwytów, ale okazuje się z czasem, że „The Last Princess” tworzy bardziej personalny obraz obsesji Deok Hye. Dojrzałam w występie Son Ye Jin echo po „The Truth Beneath”, kiedy wali się świat jej bohaterki, ale ogólnie nie mogę powiedzieć, że film mnie tak samo porwał. Myślę, że był skazany na zostanie hitem ze względu na tematykę i tym samym obdziera to go z jakichkolwiek niespodzianek. Son Ye Jin po raz kolejny tworzy tylko swoje show, a cała reszta aktorów, zresztą niemniej sławnych (Go Soo w roli gościnnej!) są tylko podporami i tłem dla niej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s